Katolicyzm a Dwójki

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Katolicyzm a Dwójki

#16 Post autor: Venus w Raku » sobota, 12 grudnia 2009, 05:51

Z moich doświadczeń wynika, że u podstwa działania 2 nie leży prawda. To co łączy 2 z katolicyzmem, to jest idea pomagania i z tego bierze się poczucie dobra.


1w9, 6w5, sp/sx

NoLeader
Posty: 783
Rejestracja: czwartek, 19 października 2006, 01:50

Re: Katolicyzm a Dwójki

#17 Post autor: NoLeader » sobota, 12 grudnia 2009, 16:33

Venus w Raku pisze:Z moich doświadczeń wynika, że u podstwa działania 2 nie leży prawda. To co łączy 2 z katolicyzmem, to jest idea pomagania i z tego bierze się poczucie dobra.
Mam dokładnie takie samo wrażenie.

Awatar użytkownika
Orest_Reinn
Posty: 1603
Rejestracja: czwartek, 25 października 2007, 19:26
Enneatyp: Mediator

Re: Katolicyzm a Dwójki

#18 Post autor: Orest_Reinn » sobota, 12 grudnia 2009, 18:35

Potwierdzam. Było już to wspominane i jedna z piątek była zdumiona, że na świecie istnieją ludzie nie przywiązujący wielkiej wagi do prawdy. Trudno żeby dwójki ceniły ludzi do bólu szczerych, skoro zależni jesteśmy od ich opinii. Otaczanie się ludźmi mówiącymi prosto z mostu o wszystkich naszych przywarach zrujnowałoby psychicznie dwójkę.

Awatar użytkownika
Kapar
VIP
VIP
Posty: 2296
Rejestracja: czwartek, 21 sierpnia 2008, 13:15
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: DownUnder
Kontakt:

Re: Katolicyzm a Dwójki

#19 Post autor: Kapar » środa, 23 grudnia 2009, 00:37

Orest_Reinn pisze:Otaczanie się ludźmi mówiącymi prosto z mostu o wszystkich naszych przywarach zrujnowałoby psychicznie dwójkę.
Ja z moim kumplem dwójeczkiem cenimy u siebie właśnie to, że możemy sobie wszystko powiedzieć, zwłaszcza jak coś zgrzyta. On ma chyba silny odchył w osiem choć widzę, że jest uzależniony od "niezawiedzenia" innych, niewyczerpująca się chęć pomocy, wcinanie się w czyjeś prywatne sprawy w ramach misji i inne przejawy bycia dwójką.
Może rozwój dwójki uodparnia ją psychicznie, mam taką nadzieję. Mam też nadzieje, że mój kumpel nie ma dobrej miny do złej gry tylko rzeczywiście ceni sobie szczerość i prawdę, także na swój temat...
Człowiek z wiekiem staje się rozumny, człowiek z wiekiem do trumny!
Ktoś chce się ze mną wybrać na Bałkany? Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma...

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Katolicyzm a Dwójki

#20 Post autor: boogi » czwartek, 24 grudnia 2009, 01:08

Post poparcia dla Kapara. Działanie opisane przez Oresta może zniszczyć Dwójkę, ale tylko na jej własne życzenie - otrzymuje informacje zwrotne o swoim działaniu i co z nimi zrobi, to jej sprawa. Albo wykorzysta do udoskonalania siebie, albo się nimi potnie. Zależy od osoby.
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Katolicyzm a Dwójki

#21 Post autor: Venus w Raku » sobota, 26 grudnia 2009, 09:43

Szkoda Dwójek, bo większość ludzi nie podejrzewa nawet, że istnieje taki kochający typ, który skupia się tylko na czynieniu czegoś dla drugiej osoby. Ja dowiedziałam się o tym za późno i dlatego straciłam dwie bliskie Dwójki w moim życiu.
1w9, 6w5, sp/sx

painday
Posty: 29
Rejestracja: niedziela, 10 sierpnia 2008, 12:21

Re: Katolicyzm a Dwójki

#22 Post autor: painday » wtorek, 23 lutego 2010, 15:11

Venus w Raku pisze:Jesteś pewien, że piekło nie istnieje? Kto wierzy nic nie traci, ale niewierzący musi brać pod uwagę, że w smole piekielnej będzie się gotował na wieki, wieków i w nieskończoność... uuuuuuh. Przyznaj się, że wierzysz trochę.
kto wierzy w istnienie owego piekla i uwaza skazywanie kogokolwiek niewazne za co na wieczne potepienie, obraza swoja inteligencje i serce.
a wierzacy bardzo czesto traci, majac zawezone, krzywdzace poglady.

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Katolicyzm a Dwójki

#23 Post autor: Venus w Raku » wtorek, 23 lutego 2010, 19:22

painday, z tym piekłem, to był akurat żart.
A tak na marginesie, to wszelkie zawężone poglądy są krzywdzące i nie muszą dotyczyć religii.
boogi pisze:Have you ever danced with the devil in the pale moonlight?
Yes, I have.
1w9, 6w5, sp/sx

Edzia
Posty: 2
Rejestracja: środa, 25 listopada 2009, 17:28

Re: Katolicyzm a Dwójki

#24 Post autor: Edzia » środa, 10 marca 2010, 17:05

Przygladajac sie waszej rozmowie musze stwierdzic,ze to nie do konca tak z ta szczeroscia i niezmienna checia mowienia prawdy. Jako dwojka sama wiem, ze nie zawsze jestem szczera wzgledem kazdej osoby. Nie kazdy potrafi to zniesc i nie kazdy obojetnie to przyjmuje, dlatego staram sie unikac szczerosci kiedy to konieczne :) jezeli chodzi o mnie sama, to akurat ludzi szczerych najbardziej cenie i nie miewam sytuacji kiedy tego przyjac nie potrafie. Ale moze to zasluga dojrzalosci...

poprawiono ort. /boogi
2w1

Awatar użytkownika
Aleksandrowa
Moderator
Moderator
Posty: 1451
Rejestracja: poniedziałek, 11 maja 2009, 20:01
Enneatyp: Zdobywca

Re: Katolicyzm a Dwójki

#25 Post autor: Aleksandrowa » piątek, 26 marca 2010, 09:22

Szczerze powiedziawszy, szczerze mowić lubię, szczerzac zeby, majac nadzieje szczera, ze szczeroscia mi odpłacą.
Did you see SEE se?

Trójkowdwójkę

Człowiek rzadko myli się dwa razy – na ogół TRZY lub więcej.

John Perry Barlow

Skella
Posty: 34
Rejestracja: poniedziałek, 13 września 2010, 17:43
Enneatyp: Lojalista

Re: Katolicyzm a Dwójki

#26 Post autor: Skella » środa, 6 października 2010, 15:54

Wypowiem się, jako że mimo wyraźnego zboczenia w stronę czwórki, mam poważne podejrzenia dotyczące mojej dwójkowatości.

Nie, nie jestem religijna. Ostatnio byłam w kościele bardzo dawno temu, a zostałam tam zaciągnięta. Nie modlę się, uważam, że religię wymyślono po to, żeby się człowiek nie załamał, patrząc na zło świata oraz żeby miał jakiś cel w życiu i nie robił głupot. O ludzi się troszczę, ale dlatego że inaczej nie potrafię. Nie lubię, jak cierpią, zwłaszcza jeśli są to osoby mi bliskie. Jest mi smutno, jeżeli nie umiem im pomóc. Tyle. Żaden Bóg ani inny diabeł nic z tym wspólnego nie ma.

Jeśli chodzi o ludzi szczerych do bólu - gdyby nie oni, być może do dziś tkwiłabym w bagnie, w które wpadłam u zarania dojrzewania ;). Bardzo ich cenię, bo ból w porównaniu z korzyściami jest nieznaczny. Sztuczka polega na tym, żeby się głupio nie obrażać na wstępie i pomyśleć, że a nuż (widelec) ten drugi ktoś ma rację. Nie lubię, gdy najbliżsi nie mówią mi czegoś, dlatego że chcą mnie oszczędzić. Faktem jest jednak to, że w stosunku do bardzo wrażliwych lub nieszczęśliwych osób sama tak robię. Za każdym razem staram się ocenić, jak daleko mogę się przy danym człowieku posunąć w mojej szczerości. Sama wolę mieć pełny obraz sytuacji.

Jak znam życie, znowu wyjdzie, że nie jestem dwójką, ale czymś zupełnie innym. Ale nie należy się poddawać, w końcu znajdę swój typ xD
Obrazek
Czuję się jak morderczyni.


Najnowsza diagnoza - 6w5w9.

"Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach."

Awatar użytkownika
morimana
Posty: 45
Rejestracja: sobota, 21 sierpnia 2010, 15:22

Re: Katolicyzm a Dwójki

#27 Post autor: morimana » wtorek, 12 października 2010, 21:46

jestem 2 ale od wielu lat nie czułam potrzeby ''chodzenia do kościoła'' po prostu byłam niepraktykująca potem było wątpienie i odrzucenie wiary mimo to uważam ze dawca wcale nie musi być religijny żeby pomagać innym i ofiarowywać im siebie, swoją pomoc, dobroć.
bla bla

Awatar użytkownika
Intan
Posty: 858
Rejestracja: piątek, 22 kwietnia 2011, 19:02
Enneatyp: Dawca
Kontakt:

Re: Katolicyzm a Dwójki

#28 Post autor: Intan » wtorek, 26 kwietnia 2011, 15:53

Jestem Dwójką, ale jakoś nie mogę się zmotywować, by chodzić do Kościoła co niedzielę, już od paru dobrych lat. :wink:
Jednak mam ambicję, by przeczytać Pismo Święte. Ale i za to nie mogę się jakoś wziąć. Leniwa jestem. :D
dwietrzecie
sx/so/sp
EII-Fi | DCN{H}

Until we have seen someone's darkness, we don't really know who they are.
Until we have forgiven someone's darkness, we don't really know what love is.

Marianne Williamson

Membaris
Posty: 124
Rejestracja: sobota, 18 sierpnia 2007, 20:04
Lokalizacja: B-tów

Re: Katolicyzm a Dwójki

#29 Post autor: Membaris » wtorek, 12 lipca 2011, 11:11

A to mnie zaskoczyliście... wpasowuję się w schemat dwójka-religia, chociaż nigdy nie pomyślałam, żeby to połączyć :wink:
Co prawda chrześcijaństwo nie sprowadza się do ludzi i pomagania im, to zupełnie nie oddaje istoty wiary, ale jednak w praktyce jest to ważny element. Tylko że "działać dla ogółu" może każdy, niezależnie od wyznania :roll: Nie łączyłabym tak ściśle dwójkowego "spełniania się dla innych" z wiarą, bo nie tylko ona zaspokaja tę potrzebę. Dla mnie religia też spełnia nieco inną funkcję, niż 'kodeks moralny', lub 'idea do robienia czegoś dla innych'. I nie jest to wynikiem wychowania.
Bo "moje" Dwójki wykazywały jakieś potworne zacięcie w kierunku religii i mistycyzmu, a ich chrześcijańska i bezinteresowna miłość ograniczała się tylko do kilku osób.
Raczej nie robię większej różnicy między ludźmi w okazywaniu im miłości. Coś takiego jak "bezinteresowna miłość" jest mi bardzo bliskie i to w zasadzie główny kierunek mojego życia. Zacięcie do religii i mistycyzmu wykazuję także dość spore :lol:
ESE Si

Progrodersja
Posty: 47
Rejestracja: niedziela, 10 lipca 2011, 20:36
Enneatyp: Indywidualista

Re: Katolicyzm a Dwójki

#30 Post autor: Progrodersja » czwartek, 14 lipca 2011, 19:38

Może inaczej spotkaliście kiedyś księdza 2 ? Bo ja znam pełno księży z pod typu 2.
4w5

ODPOWIEDZ