zwiazek 1w2 i 2w1

Wiadomość
Autor
Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: zwiazek 1w2 i 2w1

#16 Post autor: Snufkin » czwartek, 24 września 2009, 11:04

.
Ostatnio zmieniony niedziela, 28 marca 2010, 19:17 przez Snufkin, łącznie zmieniany 1 raz.


5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: zwiazek 1w2 i 2w1

#17 Post autor: yusti » czwartek, 24 września 2009, 11:48

.
Ostatnio zmieniony czwartek, 14 października 2010, 15:52 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: zwiazek 1w2 i 2w1

#18 Post autor: Venus w Raku » czwartek, 24 września 2009, 15:00

Myślę, że związek Jedynki i Dwójki może być trudny. Mogę pisać tylko od siebie, ale wydaje mi się, że całe życie unikałam, żeby być blisko z drugą osobą, a Dwójka potrzebuje być blisko. Poza tym mnie trudno przychodzi chwalenie. Wynajduję raczej niepozytywne rzeczy i tego się czepiam. Ale może są zdrowe Jedynki tzn. mądre i spokojne. Znam tylko jedną i też ciągle nadąsana w stosunku do bliskich.
1w9, 6w5, sp/sx

Awatar użytkownika
Grin_land
Posty: 2458
Rejestracja: niedziela, 31 maja 2009, 15:51
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: tryb koczowniczy

Re: zwiazek 1w2 i 2w1

#19 Post autor: Grin_land » czwartek, 24 września 2009, 16:23

Yusti, nie zrozumiałaś mojego posta. Nie pisałam tej drugiej części w charakterze porady-że Venus powinna zachowywać się jak 9 czy 8, tylk ona zasadzie- każdy typ ma swoje odchyły. Takie życie. Wszyscyśmy niedoskonali i w sumie nikt (nie wiem jak 4) nie ma specjalnie gorzej od innych..no nie enneagramowo.

@Venus w Raku:
Ja też myślę że byłoby mi ciężko z 1, choć znam jedną jedynkę która jest dość zdrowa, nie marudzi, nie jest krytyczna itp. Ale czuję że nie spełniam jej standardów, choć nigdy mi tego nie powiedziała. A to dla mnie, także potrzebującej bliskości (także od przyjaciół, nie tylko w związku) jest trudne. Gdy jej pomogłam w czymś, kupiła świetną książkę i podziękowała oficjalnie, a mnie 100 razy bardziej zmotywowałoby powiedzenie "K. jesteś BOSKA, dzięki". Nawet mimochodem. No tak bywa, ale też są różne 1, tak jaki różne 9.
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"infantyle najbardziej ojczą" R25
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
Najmądrzejszy Post na Forum-dla 9
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"istnieje strasznie dużo nieaktywnej delikatności, która nie jest niczym innym jak lenistwem, niechęcią do wszelkich kłopotów, zamieszania czy wysiłku"

NoLeader
Posty: 783
Rejestracja: czwartek, 19 października 2006, 01:50

Re: zwiazek 1w2 i 2w1

#20 Post autor: NoLeader » czwartek, 24 września 2009, 18:07

Ahahahhahahaa, nie mogę :mrgreen:

Nie musialem nic udowadniać, jedynki same sobie wystawiły świadectwo (szczególnie pseudoartystka z sercem w avatarze udająca dwójkę)

Agresja, wyzwiska, groźby, typowe zachowanie. A przy tym mega śmiechowe pierdolenie bez większego sensu.

Syntonic, zastanów się, więc poważnie czy warto, bo będziesz takie coś miał w skrajnych wypadkach 24/h/7 :mrgreen:

Żeby jednak być obiektywnym, to miałem kiedyś pewne relacje z dwoma dwójkami, kobietami i było spoko. Seks-tak, związek? Lepiej z okna skoczyć :mrgreen:

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: zwiazek 1w2 i 2w1

#21 Post autor: Venus w Raku » czwartek, 24 września 2009, 20:15

NoLeader! Co ty mu mówisz? Jedynki są okropne. Jedynki są trudne, ale trudne są i inne typy jak nie są zdrowe. Jedynka jest bardzo różna od Dwójki i oba te typy potrafią grać sobie wzajemnie na emocjach w niezdrowy sposób.

Piszesz: "Żeby jednak być obiektywnym, to miałem kiedyś pewne relacje z dwoma dwójkami, kobietami i było spoko. Seks-tak, związek? Lepiej z okna skoczyć."

Dokładnie seks jest wspaniały z Dwójkami i ta cała emocjonalna strona ich natury jest cudowna, ale jak przychodzi do rzeczywistości, to się gubią. Za okno nie trzeba wyskakiwać. Trzeba dać sobie czas, żeby wrócić do realności. A tak na marginesie, to chciałabym dowiedzieć się, że związek Jeden z Dwa jest udany. Bo tak naprawdę, to Dwója potrzebuje tej Jedynkowej dyscypliny, a Jedynka potrzebueje tego Dwójkowego uczucia i oddania, ale jest potrzebny pewien kompromis, żeby żadne nie uzurpowało sobie dominacji.

@ Grin_land. Ja też w życiu nie marudzę i nie krytykuję, ale mam taki wyraz twarzy, że jestem zła i niezadowolona. Cokowlwiek dokucza mi w środku, to przenoszę to na środowisko wokół mnie, ale tak naprawdę to ty nie jesteś temu winy, ale moje własne frustracje.
1w9, 6w5, sp/sx

yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: zwiazek 1w2 i 2w1

#22 Post autor: yusti » czwartek, 24 września 2009, 20:52

.
Ostatnio zmieniony czwartek, 14 października 2010, 15:55 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Grin_land
Posty: 2458
Rejestracja: niedziela, 31 maja 2009, 15:51
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: tryb koczowniczy

Re: zwiazek 1w2 i 2w1

#23 Post autor: Grin_land » czwartek, 24 września 2009, 21:06

@Venus w Raku
trochę rozumiem, zdarza się i mnie.
a z Yusti się nie zgodzę. Nie można zwalać tego, że daleko nam od ideału na to, że innym też. Trzeba uczyć się żyć z innymi takimi jacy są. A to trudna nauka.
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"infantyle najbardziej ojczą" R25
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
Najmądrzejszy Post na Forum-dla 9
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"istnieje strasznie dużo nieaktywnej delikatności, która nie jest niczym innym jak lenistwem, niechęcią do wszelkich kłopotów, zamieszania czy wysiłku"

NoLeader
Posty: 783
Rejestracja: czwartek, 19 października 2006, 01:50

Re: zwiazek 1w2 i 2w1

#24 Post autor: NoLeader » czwartek, 24 września 2009, 21:15

@Venus w Raku

A co to za pojednawczy ton? :mrgreen: Nie pisz tak, bo mięknę :D

Ok, przyjmuje, że w pewnych przypadkach możesz mieć rację.

Ale nie licz, że pomogę Ci malować tę ścianę :mrgreen:

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: zwiazek 1w2 i 2w1

#25 Post autor: Venus w Raku » czwartek, 24 września 2009, 22:09

Ja jestem bardzo miękką kobitką. Tzn. uczuciowa, ale z obciążeniami psychicznymi, a ściany to wymaluję sama. Nienawidzę tego, że ja jako kobieta muszę malować ściany, a mój facet siedzi i oddaje się swoim narcystycznym rozrywkom, ale przeżyję, bo nie dla niego to robię, ale dla siebie.

Edit: Wszystko, co robię to robię dla siebie (egoizm - może). Ale w gruncie rzeczy nie zależy mi na tym, żebym była dla kogoś kimś specjalnym, czy miała coś co zadziwi innych ludzi. Tak naprawdę, to nie zależy mi na podziwie innych osób. Dla mnie w danej sytuacji najważniejsze są moje własne odczucia i nikt nie jest w stanie wmanewrować mnie w swój własny punkt widzienia.
1w9, 6w5, sp/sx

Awatar użytkownika
Gudrun
Posty: 932
Rejestracja: wtorek, 4 listopada 2008, 11:08
Enneatyp: Obserwator

Re: zwiazek 1w2 i 2w1

#26 Post autor: Gudrun » czwartek, 24 września 2009, 23:16

Venus w Raku pisze: ściany to wymaluję sama. Nienawidzę tego, że ja jako kobieta muszę malować ściany, a mój facet siedzi i oddaje się swoim narcystycznym rozrywkom, ale przeżyję, bo nie dla niego to robię, ale dla siebie.
Uważam że zawsze można dojść do kompromisu. Nie chce pomalować sam, można zrobić to we dwoje, będzie szybciej i przyjemniej. Ale trzeba to zaproponować, czasem odpowiednio zachęcić :wink:

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: zwiazek 1w2 i 2w1

#27 Post autor: Venus w Raku » piątek, 25 września 2009, 03:56

Gudrun, właśnie o to chodzi, że ja ciągle słyszę, że ludzie powinni się dogadać i iść na kompromis, i ja to sobie bardzo do serca wzięłam, ale jakoś tak wychodzi, że to nie pracuje w moim życiu, a wierz mi, że bardzo się staram. Ludzie chcą, co chcą i ja też chcę, co ja chcę, i raczej wszyscy są bardzo uparci na temat tego, co chcą dla siebie. Może ktoś ma jakieś przykłady z życia, jak można efektywnie dogadać się z drugą osobą, żeby wilk był syty i owca cała. Ja bardzo bym chciała posiąść taką mądrość. Póki co, to przyznam się szczerze, że nie wiem.
1w9, 6w5, sp/sx

Awatar użytkownika
Gudrun
Posty: 932
Rejestracja: wtorek, 4 listopada 2008, 11:08
Enneatyp: Obserwator

Re: zwiazek 1w2 i 2w1

#28 Post autor: Gudrun » piątek, 25 września 2009, 11:52

Venus w Raku pisze:Gudrun, właśnie o to chodzi, że ja ciągle słyszę, że ludzie powinni się dogadać i iść na kompromis, i ja to sobie bardzo do serca wzięłam, ale jakoś tak wychodzi, że to nie pracuje w moim życiu, a wierz mi, że bardzo się staram. Ludzie chcą, co chcą i ja też chcę, co ja chcę, i raczej wszyscy są bardzo uparci na temat tego, co chcą dla siebie.
Kompromis polega na tym że czasem trzeba ustąpić, zmniejszyć swoje żądania. Raz zrobisz to Ty, innym razem druga strona. Jeśli mi ktoś rzuci hasło "idź pomaluj ścianę" to tego nie zrobię, chociaż to lubię. Ale jeśli powie "zróbmy to razem" albo "pomożesz mi w tym a ja tobie w czymś innym" to już zmienia postać rzeczy i wtedy pomaluje z przyjemnością. Coś za coś. Mąż nie maluje, to czemu masz mu kolację robić? :wink: Przecież ma rączki :wink:

NoLeader
Posty: 783
Rejestracja: czwartek, 19 października 2006, 01:50

Re: zwiazek 1w2 i 2w1

#29 Post autor: NoLeader » piątek, 25 września 2009, 13:29

Problem z podziałem obowiązków u jedynek jest taki, że tu nie chodzi do końca o same wykonanie pracy. Tutaj chodzi o zmaganie. O pracę dla samej pracy. To je nakręca i emocjonalnie podnieca.
Jedynki chciałyby, żeby wszyscy ochoczo zasuwali razem z nimi, aż do totalnego zmęczenia, żeby później mieć satysfakcje i powiedzieć: było ciężko.. ale daliśmy radę. Przy czym jako, że rzeczywistość jest nieskończenie doskonała tak zapierdalać można w nieskończoność... Mało kto chce się wpasowywać w taki kierat, więc jedynka bierze to na siebie.. a później narzeka i się wkurwia, że jest taaka zmęczona... A nikt jej nie pomaga. Na propozycję, żeby się wyluzowała często reaguje na zasadzie: przecież nie można tak życia zostawić! Są obowiązki! - Jakby świat miał się zawalić :mrgreen:

Nie wiem jak to jest w przypadku Venus, ale w tym wszystkim jest jeszcze jeden problem. Kiedy odetniesz jedynce możliwość takiego zmagania, ona nie ma w zasadzie nic innego do roboty, mało co ją kręci. Dlatego jedynki powinny się spełniać w jakiś klimatach "poszliśmy w góry i o mało co mi nóg nie odmroziło" albo "kopaliśmy studnię przez 12h", ewentualnie tańczyć, pracować w magazynie itp. A poza tym czasem o czym wspomina enneagram LUZOWAĆ SIĘ. Inaczej nie da spokoju otoczeniu.

Awatar użytkownika
Grin_land
Posty: 2458
Rejestracja: niedziela, 31 maja 2009, 15:51
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: tryb koczowniczy

Re: zwiazek 1w2 i 2w1

#30 Post autor: Grin_land » piątek, 25 września 2009, 13:45

NoLeader pisze:Problem z podziałem obowiązków u jedynek jest taki, że tu nie chodzi do końca o same wykonanie pracy. Tutaj chodzi o zmaganie. O pracę dla samej pracy. To je nakręca i emocjonalnie podnieca.
Jedynki chciałyby, żeby wszyscy ochoczo zasuwali razem z nimi, aż do totalnego zmęczenia, żeby później mieć satysfakcje i powiedzieć: było ciężko.. ale daliśmy radę. Przy czym jako, że rzeczywistość jest nieskończenie doskonała tak zapierdalać można w nieskończoność... Mało kto chce się wpasowywać w taki kierat, więc jedynka bierze to na siebie.. a później narzeka i się wkurwia, że jest taaka zmęczona... A nikt jej nie pomaga. Na propozycję, żeby się wyluzowała często reaguje na zasadzie: przecież nie można tak życia zostawić! Są obowiązki! - Jakby świat miał się zawalić :mrgreen:
.
moja znajoma jedynka wyklazuje wszystkie zaznaczone cechy, ale te "pomiędzy" dotyczące innych-właśnie nie. Potrafi zrozumieć że czegoś nie zrobiłeś itd. choć od dawna ją podejrzewałam że darzy totalnym niezrozumieniem moje 9tkowe ukochanie spokoju i nie branie na siebie niczego ponad siły (aczkolwiek to może być tylko moje połączenie z 6 które każe ją o to podejrzewać). Za to ja nie potrafię zrozumieć czemu, skoro najpierw wzięła pracy za 3 osoby i ma parcie żeby każdą wykonać na 300%, później w trakcie narzeka że nie ma kiedy spać i że to wszystko takie straszne. Ale ja gruboskórna jestem, nie mogłam w podobny sposób zrozumieć samoudręczania 4rki a później narzekania że ona ma gorzej i jest jej tak źle, że ma doły takie straszne i byłoby jej łatwiej bez nich.
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"infantyle najbardziej ojczą" R25
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
Najmądrzejszy Post na Forum-dla 9
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"istnieje strasznie dużo nieaktywnej delikatności, która nie jest niczym innym jak lenistwem, niechęcią do wszelkich kłopotów, zamieszania czy wysiłku"

ODPOWIEDZ