Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

Dyskusje na temat typu 2
ElvisRedDragon
Posty: 33
Rejestracja: piątek, 29 listopada 2013, 17:14
Enneatyp: Szef

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

Postautor: ElvisRedDragon » czwartek, 2 lutego 2017, 00:44

I tu sie z toba zgodzę.

Wysłane za pomocą mTalk
8w7

ElvisRedDragon
Posty: 33
Rejestracja: piątek, 29 listopada 2013, 17:14
Enneatyp: Szef

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

Postautor: ElvisRedDragon » czwartek, 2 lutego 2017, 01:13

Wracając do tematu. O ile autor nalal jest tym tematem zainteresowany, gdyż nie widzę od kilku dni aktywności.

8ki lubią rozmowy i stwierdzenia wprost, a nie zabawy w "domysl sie". Bynajmniej sam tak lubię. Wiec myślę, iz szczera rozmowa byłaby wskazana. Oczywiście jeśli niezbyt rozumiesz co ci chce przekazać, pytaj. Ja sam sie denerwuje gdy ktoś mnie nie rozumie i musze próbować na inne sposoby, ale domyslami za dużo, myślę, sie nie zdziała. Jak to moja 2ka stwierdza, niekiedy trzeba "ciagnac za język". Dlatego tez śmiem uważać, ze 8 gdy ma gdzieś znajomość, zakancza ja lub olewa (druga opcja, rzadziej) a nie stwierdza "jak chcesz". Wiec jeśli twój przyjaciel to 8, najwidoczniej chce byś sama odpowiedziała na sobie na pytanie "kim on dla ciebie jest". Tymbardziej, ze z tego co napisałaś, pierwsza stwierdziłaś ze "może powinnam odejść". Osemki wtedy często przyjmują postawę obojętna, by nie pokazywać ze to ich boli. Gdyż jak sama nazwa wskazuje i sam tez napisałem, 8 jest wojownikiem a przyznanie sie ze cos nas rani, boli lub okazanie słabości jest dla nas wstydliwe. Do tego stopnia wstydliwe jak opisze na swoim przykładzie. Sam wstydzę sie powiedziec rodzicom, ze ich kocham. I sam z tym walczę by to kiedyś zrobić. I to dla wielu jest dziwne, ale taki jestem ja i wiele raczej 8. Ale gdy raz komuś pokarzą sie z tej miękkiej strony i nie zostaną wysmiane, odrzucone itd. Beda częściej pokazywać sie danej osobie z tej miękkiej strony a myślę ze nawet i otoczeniu.

Dodatkowym przykładem powinna byc moja złość w teym temacie, gdy Elkora powiedziała cos na temat zdarzeń dotyczących mnie, z czym nie do końca sie zgadzałem. Takie wybuchy zdarzają sie u 8, gdyż jak mi wiadomo, nie sa to charaktery które trzymają w sobie irytacje. Co nie tłumaczy ich do tego by nie uczyć sie panowania nad nia. Jest to nasz mechanizm obronny. Na mnie dziala wtedy "uspokój sie i potem pogadamy na spokojnie" i w zależności od tego co zrobi 8. Jeśli po tym stwierdzeniu 8 podejdzie agresywnie, porozmawiać jak złość z 8 zejdzie. Nie obrażać sie.

Co jeszcze zauważyłem u siebie, podczas kłótni, zaweza nam sie obraz "pola walki", nie dostrzegamy wielu aspektow, liczy sie tylko zadanie ciosu by "wygrać walkę i zranić lub doprowadzić by dana osoba nie naciskała" i bardziej zaczynamy chronic swoje wnętrze. A i w takich momentach niekiedy leca słowa które niekiedy nie sa prawdziwe. Wiec jeśli chcesz by sie przed toba/wami 8ka otworzyla, nie próbujcie na sile dostac sie do jej wnętrza gdy jest agresywna. Dużo daje Poprostu byc przy niej i pozwolić by wyrucila wszystko, a wiec " walila pociskami na oslep". Postawa obojętna w tym momencie najbardziej rozwala osemke.

Wysłane za pomocą mTalk
8w7

ElvisRedDragon
Posty: 33
Rejestracja: piątek, 29 listopada 2013, 17:14
Enneatyp: Szef

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

Postautor: ElvisRedDragon » czwartek, 2 lutego 2017, 01:47

A gdy po takim czymś dalej będziecie chciali rozmawiać i zrozumieć jej wnętrze. 8ka was będzie odbierać jako osoby której nie pokonala i dodatkowo jako sojusznika który nadal chce jej pomoc. To na moim przykładzie. I sam tak miałem ze swoja 2ka. I to także dowód czemu nie zgadzałem sie z Elkora. Bo teraz juz tez potrafię otworzyć swoje nagie wnętrze bez zbroi przy tej 2ce. Zapłakać gdy moja mama dowiedziała sie ze ma raka i ze może umrzeć
I pokazać słabość itd. Choc nie przesadzajac ze zachowując sie jak dziecko. Tylko juz w bardziej delikatny i znormalniały sposób.

Oraz ostatnie. Ja sam i myślę ze osemki, chcą jedynie by ktoś porozumial sie z ich wnętrzem i zaakceptował je, ale nie chcą by prowadzić je za rękę i wykonywać rzeczy za nia. Chcą by ich wnętrze zylo w świecie bez tego ochronnego "pancerza" ale nie chcą byc traktowani jako gorsi, dzieci lub jak niepelnosprawni. Po to właśnie myślę ze osemki wytworzyły sobie te skorupe.

Wysłane za pomocą mTalk
8w7

Awatar użytkownika
Neroli
Posty: 6
Rejestracja: środa, 28 grudnia 2016, 00:27
Enneatyp: Dawca
Lokalizacja: Łódź

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

Postautor: Neroli » sobota, 4 lutego 2017, 18:56

Bardzo przepraszam za nie odpisywanie na mój post, ale natłok spraw tak mnie przytłoczył, że ledwo co wiązałam koniec z końcem i nie miałam nawet kiedy zajrzeć na forum :roll:
Odpowiadając na wszystkie posty. Ogólnie jak bardziej zagłębiłam się w historię Elvis'a to widzę naprawdę, naprawdę duże podobieństwo pomiędzy tobą a moim ósemkiem :lol: On praktycznie w większości sytuacji, zachowuje się tak samo jak ty. Przede wszystkim na pewno ta 8 również mówi mi przykre rzeczy, w sensie, te jego odzywki na różne tematy są czasami tak absurdalne i bezsensowne, że ja nie wiem jak mam na nie zareagować. Jestem bardzo uczuciową dwójką i te jego odzywki naprawdę sprawiają, że jest mi smutno i mnie ranią. A on tylko potrafi na to odpowiedzieć zdaniem "no taki już jestem". Myślę, że to nie jest wytłumaczenie, jeżeli ja miałabym z takim zachowaniem problem, starałabym się coś z tym zrobić, a nie mówić do innej osoby, że powinnam to zaakceptować. Chce powiedzieć, że czasami zdarzają się takie problemy z porozumieniem się, bo 2 i 8 bardzo się różnią i obydwa typy zachowałyby się zupełnie przeciwnie i trudno zrozumieć taki odmienny punkt widzenia :wink: Tutaj kiedy opowiadasz o relacjach ze swoją dwójką, raczej myślę, że to są takie drobiazgi, jeżeli chodzi o te ironiczne odpowiedzi, ponieważ ona odbiera je z dystansem. Jeżeli jednak chodzi o jakieś bardziej kłopotliwe sytuacje, to myślę, że czasami powinieneś się zastanowić czy aby kiedy nie powiesz swojej dwójce pewnego rodzaju "przykrości", które ty uznasz za normalne, ona może poczuć się źle, bo uważam, że na pewno tak się czuje, tylko już jest do tego przyzwyczajona i może nie chce już tego ci okazywać :wink: To tylko moja opinia, może być oczywiście inaczej.
Kolejnym podobieństwem jest to, że mój ósemek faktycznie nie umie rozmawiać na tematy swoich uczuć i tak jak napisałeś trzeba nieźle "pociągnąć za język", żeby dowiedzieć się czegokolwiek. Tak jak mówisz, 8 bronią swoich prywatnych spraw i nie chcą o nich rozmawiać. Ba, miałam też z nim takie sytuacje, że on prędzej mnie okłamywał jeżeli chodziło o rozmowy o uczuciach. Wolał skłamać, niż powiedzieć wprost o co chodzi i z czym ma problem. A, że znam go bardzo dobrze, to od razu widzę kiedy kłamie i mówi głupoty i wtedy to on już od razu powie mi jak jest naprawdę. Ja jako 2 cenię sobie szczerość i nie toleruje kłamstwa, więc naprawdę takie zachowanie z jego strony mnie naprawdę mocno denerwuje. :? Bo przecież jak on przyzna się przed inną osobą, albo zacznie się jej zwierzać, to będzie to dla niego "okazanie słabości", a on jako "wojownik", nie może okazywać słabości :lol: O okazywaniu uczuć już w ogóle nie będę wspominać, to jest po prostu największy problem z możliwych :lol: Już nie mówię tutaj w stosunku do mnie, ale do dla swojej rodziny ta 8 też jest naprawdę baaardzo oschła i obojętna.
A jeżeli chodzi o główną tematykę mojego posta to wszystko w sumie poszło inaczej niż przypuszczałam :D
Ogólnie normalnie porozmawiałam z tą 8 o swoich wadach i o jego, co nam najbardziej przeszkadza i co powoli coraz bardziej niszczy relacje. On stwierdził, że tak naprawdę to głównie on punktem zapalnym, przez który ta znajomość się wali, dlatego postanowił, zrobić przerwę i odezwać się wtedy, kiedy "wszystko sobie poukłada". Ja zgodziłam się na ten pomysł i szczerze mówiąc, dla mnie zdecydowanie wyszło to na lepsze. Przestałam się aż tak bardzo starać, przestałam się martwić tym wszystkim i na pewno udało mi się zregenerować po tych wszystkich kłótniach i wojnach, które ostatnim razem między nami zachodziły. Nie rozmawialiśmy, ze sobą miesiąc i on później odezwał się nagle tak sam z siebie i zapytał, czy możemy porozmawiać. Koniec końców, aktualnie jest wszystko w porządku, naprawiamy powoli to co razem zepsuliśmy i mam nadzieję, że taki wstrząs był nam potrzebny, żeby teraz normalnie funkcjonować :)

Awatar użytkownika
Neroli
Posty: 6
Rejestracja: środa, 28 grudnia 2016, 00:27
Enneatyp: Dawca
Lokalizacja: Łódź

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

Postautor: Neroli » niedziela, 5 lutego 2017, 14:21

Agon pisze:Może to nie 8, tylko 6? Możliwe, że mylisz kontrfobiczną 6 z 8. Dużo osób myli te typy. Te określenia kompletnie nie pasują do tego typu. 8 wiedzą czego chcą i nie są rozchwiane, a ich problemem jest właśnie coś przeciwnego - nadmierna pewność siebie, chęć rządzenia innymi i niemożność odpuszczenia. Dla 8 stan rozchwiania jest nietypowy, rzadki i zwykle zdrowy dla ósemki. Jeśli w tym stanie dowalisz ósemce właśnie dlatego, że się zawahała, to zmarnujesz jej szanse na rozwój i umocnisz w negatywnym myśleniu, że wahanie to słabość, musi być silna za wszelką cenę oraz że musi rządzić i być zjebanym tyranem.


Hmm ciężko mi powiedzieć, ale ja wysłałam mu test na enneagram, robił go kilka razy i za każdym razem wychodziło, że jest 8. Dlatego co do tej 6 to miałabym wątpliwości :D Ta moja 8, ma ostatnio nie za bardzo fajny okres w życiu. Źle wybrała kierunek studiów, musiała zmienić otoczenie, znajomych i tak właśnie zauważyłam, że ten ciąg nowych zdarzeń spowodował to całe "rozchwianie i niezdecydowanie". Zamiast pokonywać problemy i stawiać im czoła, to on ostatnio stoi przed nimi i kompletnie nic z nimi nie robi i tak ten stan trwa już kilka miesięcy :?
Po za tym kompletnie wyłączył emocje i jest strasznie chamski, oschły i w ogóle nieempatyczny :roll: Jedyne co potrafi ostatnio robić to ciągle narzekać, psuć humor innym i żalić się nieustannie. Mnie na przykład powoli to zaczyna denerwować :? Oczywiście starałam się mu pomóc, to mój przyjaciel, ale on w sumie gdzieś ma moje rady i pomoc, zawsze robi po swojemu, więc co ja mogę tutaj jeszcze zdziałać, jak ktoś jest uparty to ja nie zamierzam się też z nim szarpać, zrobi jak uważa :roll:

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontaktowanie:

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

Postautor: Agon » niedziela, 5 lutego 2017, 14:49

Neroli pisze:Hmm ciężko mi powiedzieć, ale ja wysłałam mu test na enneagram, robił go kilka razy i za każdym razem wychodziło, że jest 8.
Test to za mało. Ważniejsze jest przeczytanie opisów typów i poznanie głównych motywacji i mechanizmów obronnych, by dobrze określić typ.
Neroli pisze:Zamiast pokonywać problemy i stawiać im czoła, to on ostatnio stoi przed nimi i kompletnie nic z nimi nie robi i tak ten stan trwa już kilka miesięcy :?
To nie pasuje do typu 8, ale może zdarzyć się każdemu. 8 ma stresowe połączenie z 5 i teoretycznie może mieć taką zmułę, ale to i tak dziwne. Szczególnie, że trwa przez kilka miesięcy.

Awatar użytkownika
R25
Posty: 238
Rejestracja: środa, 27 maja 2015, 14:12
Enneatyp: Mediator

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

Postautor: R25 » niedziela, 5 lutego 2017, 15:07

Zerknij wpierw 9 raczej w8 lub 4 lub 6
9 z PRO8, przez PRO7 na PRO6 sx/sp EII INFP


Wróć do „Typ 2 - Dawca”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości