Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

Dyskusje na temat typu 2
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Neroli
Posty: 6
Rejestracja: środa, 28 grudnia 2016, 00:27
Enneatyp: Dawca
Lokalizacja: Łódź

Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

#1 Post autor: Neroli » środa, 28 grudnia 2016, 01:05

Witam serdecznie.
Od kilku lat przyjaźnię się z pewną 8. Jest to bardzo burzliwa relacja, która wiele przeszła. Jednak od jakiegoś czasu nasza znajomość zaczęła się coraz bardziej pogarszać. On jest bardzo chłodną 8, a ja uczuciową 2. Zapytałam go czy mamy dalej utrzymywać kontakt i czy nie potrzeba przerwy między nami. Na co on odparł, że "jemu jest wszystko jedno". Nie umiem poradzić sobie z tym odrzuceniem, a wiem że on jako twarda 8, pierwszy się nie odezwie. W głębi duszy, mimo tego wszystkiego co się stało, bardzo mi na nim zależy.
Jak na to zaradzić :(?



Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

#2 Post autor: boogi » środa, 28 grudnia 2016, 01:30

Neroli pisze:on odparł, że "jemu jest wszystko jedno". Nie umiem poradzić sobie z tym odrzuceniem
Zastanów się, czy to faktycznie jest odrzucenie. Myślę że jak większość Dwójek (ale to nie jest wyjątkowa cecha tylko tego typu) możesz odbierać informacje od innych osób na zasadzie relacyjności, a przecież nie jest to jedyny wymiar komunikatu.
Gość powiedział: mnie wszystko jedno. Mógł mieć na myśli: "nie chcę tego związku", "jest mi obojętne, ty decyduj ja się dostosuję", "nie znam się na uczuciach więc jak coś powiem to spieprzę sytuację, czyli ty przejmij pałeczkę i uratuj nasz związek". Lub cokolwiek innego, ale statystycznie najbardziej prawdopodobne będzie to ostatnie ;) czyli przez taką odpowiedź ujawnił coś o sobie, aczkolwiek nie wprost.
Ty usłyszałaś: "odrzuca mnie", czyli odebrałaś to nie jako jego odkrycie informacji o nim, tylko jako informację o relacji pomiędzy wami. Jest różnica między tymi dwoma wymiarami komunikatów.

Rozwiązanie: parafrazowanie + chwila ciszy.
Po każdym komunikacie, który cię zaboli, daj sobie 10 sekund ciszy i zastanowienia. Będziesz miała w głowie jakieś swoje własne rozumienie jego słów.
Następnie powiedz "jeżeli dobrze rozumiem, powiedziałeś że <i tutaj twoja parafraza>, powiedz proszę czy dobrze cię rozumiem, czy to miałeś na myśli, czy to chciałeś przekazać".
Praktyka pokazuje, że odpowiedź na takie twoje pytanie będzie tak/nie (rozmówca nie rozbuduje swojej wypowiedzi), więc będzie to trzeba powtarzać parę razy w różnych wariantach (taka zgadywanka), ale po pewnym czasie dotrzecie się. Jeżeli faktycznie rozmówca ma problem np. z nazwaniem swoich uczuć, to w tym momencie nieocenione staje się te 10 sekund ciszy, pozwala zebrać myśli na temat tego obszaru, w którym ktoś nie czuje się pewny, daje chwilę na zastanowienie. Czasem szybka rozmowa (generuje się wtedy gniew) jest przydatna do oczyszczenia atmosfery, ale w tym wypadku, przeczuwam, skuteczniejsze będą cisza i zastanowienie, bez pośpiechu.

Przykład:
- Wszystko mi jedno.
- Jeżeli rozumiem, to chcesz powiedzieć, że chcesz zakończyć ten związek, czy dobrze cię zrozumiałam?
- Nie. Po prostu wszystko mi jedno.
- Czyli nie chcesz kończyć naszego związku?
- Nie chcę. (wersja optymistyczna, bo tu może wciąż być "wszystko mi jedno")
- Czy więc chcesz powiedzieć że ... (wygląda na przesłuchanie, ale odpowiednio przeprowadzone, może pozwoli gościowi lepiej zrozumieć samego siebie)
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

#3 Post autor: Snufkin » środa, 28 grudnia 2016, 07:48

Jak ktoś Ci pisze "wszystko jedno" to albo kłamie albo ma wyjebane. Jeśli kłamie to dobrze, jeśli czujesz, że mówi szczerze to daj se spokój, ciągnąc to tylko się pogrążasz.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
Neroli
Posty: 6
Rejestracja: środa, 28 grudnia 2016, 00:27
Enneatyp: Dawca
Lokalizacja: Łódź

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

#4 Post autor: Neroli » środa, 28 grudnia 2016, 16:50

"Jest mi obojętne, ty decyduj ja się dostosuję", "Nie znam się na uczuciach więc jak coś powiem to spieprzę sytuację, czyli ty przejmij pałeczkę i uratuj nasz związek".

Dokładnie takie same rzeczy, które powiedziałeś chodziły mi po głowie. On jako osoba jest naprawdę tępy uczuciowo, i trzeba to przyznać, wiele razy pokazał, że kompletnie nie umie sobie poradzić w różnych ważnych sytuacjach :?
Jednak, bardziej bym się skłaniała do pierwszej opcji, ponieważ uznał, że "ja mam zadecydować, byleby mi to najbardziej odpowiadało".
Co również mnie trochę irytuje bo lepiej pójść na jakiś kompromis, żeby obie ze stron miały jakieś korzyści :wink:
Ta 8 też sama z jednej strony jest bardzo rozchwiana i sama nie wie czego chce. Raz przez jakiś określony czas jest wszystko okej, a innym razem jedna wielka znieczulica, samotność, czasami wiele słów wypowiedzianych za dużo. I jak ja mówię mu, że to trochę krzywdzące, to on uważa, że jestem słaba i tego typu rzeczy, trochę takie błędne koło, ostatnio się z tego zrobiło :( Powoli zaczyna mnie to męczyć psychicznie. Aczkolwiek pomysł, żeby wszystko rozegrać na spokojnie jest naprawdę dobry, ponieważ jestem zdecydowanie impulsywną osobą, a krzykiem i pośpiechem, na pewno nie pomogę tylko zaszkodzę :wink:
Ahhh, ciężki charakter z tej 8 :roll:

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

#5 Post autor: boogi » środa, 28 grudnia 2016, 17:54

Neroli pisze:tępy uczuciowo, i trzeba to przyznać, wiele razy pokazał, że kompletnie nie umie sobie poradzić w różnych ważnych sytuacjach
Możliwe również, że dla niego nie są to ważne sytuacje - o tym też pogadajcie. Fajnie, że spróbujesz na spokojnie - powodzenia!
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

ElvisRedDragon
Posty: 33
Rejestracja: piątek, 29 listopada 2013, 17:14
Enneatyp: Szef

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

#6 Post autor: ElvisRedDragon » niedziela, 29 stycznia 2017, 19:37

Witam. Sam miałem ze swoja dziewczyna podobnie. Jest ona 2, ja 8. W pewnym momencie przestało sie miedzy nami układać. Ona zadała pytanie "mam odejść", stwierdziłem jej to samo "jak uważasz". I powiedziałem jej tak, nie dlatego ze chciałem by odeszła. Jakbym chcial by odeszła, sam bym ja wyrzucił. Ale chciałem by sama odpowiedziala samej sobie, czy chce zostać i walczyć o nas, czy ma Poprostu to gdzieś.

Dodatkowo, ja ja kocham i wiem o tym, ale odczowam wstyd gdy jej o tym mowie lub jej to okazuje. Wstyd, bo mam byc wojownikiem bez skoropulow (nie wiem czy dobrze napisalem) a nie mieczakiem który jest delikatny.

Wysłane za pomocą mTalk
8w7

ElvisRedDragon
Posty: 33
Rejestracja: piątek, 29 listopada 2013, 17:14
Enneatyp: Szef

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

#7 Post autor: ElvisRedDragon » niedziela, 29 stycznia 2017, 19:59

Dodatkowo. Ja np. Wiem co do niej czuje i tez niekiedy jestem dlaniej oschły, nie kiedy traktuje ja w różne sposoby. Ale to nie temu ze nie wiem czego chce, a dlatego ze nie zawsze poprawnie odczytuje oznaki mojej 2 odnośnie mnie. A sam nie chce byc osoba ktora narzuca sie by byc przez nia kochana. Nie chce by sie litowała i czasem w takie sposoby probuje zmusić ja do pokazania mi, kim dla niej jestem. Niekiedy z nia rozmawiając, mówi mi ze na nia krzycze. Ale nie krzyczę na nia, a jak ja uważam, mowie podniesionym tonem bo cos mnie denerwuje, co nie musi mieć powiazania z nia. Niekiedy mowie jej przykre rzeczy, ale jak to stwierdzam, po to by nie brala do siebie pewnych slow które ktoś jej na ulicy powie, by zwyczajnie wiedziała kim jest. Sam mowie często ironicznie. Moja ukochana malutka pieknosc jest niekiedy nazwana głupim grubaskiem albo brzydalem. Choc w środku myślę inaczej. Bo poszedłbym za nia w ogień. Stawil czola całemu światu. Malo komplementuje. Ale czuje ze jest ta druga polowa, ta wybranka. Godnym przeciwnikiem i wojownikiem idącym ramie w ramie ze mną. Zastępuje mnie gdy ja juz padam i czuje ze jest tez na odwrót. Sam chciałbym jak kazda 8 byc niezastąpiony, samowystarczalny, pan świata, cos jak Bog. Ale nie jestem, daze do tego. To jestem ja. A od niej bym chcial, by była osoba ktora będzie umiała poradzić sobie sama, zaopiekować sie rodzina, wsiąść na siebie wszystkie obowiązki i stawicz czola gdy mnie zabraknie. Ktora będzie pamiętać ze bylem i kim bylem. I choc jestem dla niej zimny, niemiły i wredny, kocham ja ponad wszystko. I za nic w świecie bym nie zamienił. I sam tez chciałbym by tak myślała o mnie. Ze jestem dla niej światem. Ale tak jak pisałem, niekiedy tego nie widzę.

Wysłane za pomocą mTalk
Ostatnio zmieniony niedziela, 29 stycznia 2017, 19:59 przez ElvisRedDragon, łącznie zmieniany 1 raz.
8w7

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontakt:

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

#8 Post autor: Agon » niedziela, 29 stycznia 2017, 20:00

Neroli pisze:Ta 8 też sama z jednej strony jest bardzo rozchwiana i sama nie wie czego chce.
Może to nie 8, tylko 6? Możliwe, że mylisz kontrfobiczną 6 z 8. Dużo osób myli te typy. Te określenia kompletnie nie pasują do tego typu. 8 wiedzą czego chcą i nie są rozchwiane, a ich problemem jest właśnie coś przeciwnego - nadmierna pewność siebie, chęć rządzenia innymi i niemożność odpuszczenia. Dla 8 stan rozchwiania jest nietypowy, rzadki i zwykle zdrowy dla ósemki. Jeśli w tym stanie dowalisz ósemce właśnie dlatego, że się zawahała, to zmarnujesz jej szanse na rozwój i umocnisz w negatywnym myśleniu, że wahanie to słabość, musi być silna za wszelką cenę oraz że musi rządzić i być zjebanym tyranem.
ElvisRedDragon pisze:Wstyd, bo mam byc wojownikiem bez skoropulow (nie wiem czy dobrze napisalem) a nie mieczakiem który jest delikatny.
Posłuszny żołnierz 8-)

ElvisRedDragon
Posty: 33
Rejestracja: piątek, 29 listopada 2013, 17:14
Enneatyp: Szef

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

#9 Post autor: ElvisRedDragon » poniedziałek, 30 stycznia 2017, 18:45

Oczywiście autorke postu, proszę o zdanie relacji jak tam poszło z przyjacielem 8. Ciekaw jestem jak poszło i czy miałem racje, czy może jestem jakiś wyalienowany xD aczkolwiek uważam ze 2 bardzo potrafi pomoc 8 w 8kowym krzywym spojrzeniu na swiat.

Wysłane za pomocą mTalk
8w7

Awatar użytkownika
Elkora
Posty: 2569
Rejestracja: poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 13:24
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Kraina pieczonych gołąbków

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

#10 Post autor: Elkora » poniedziałek, 30 stycznia 2017, 19:20

ElvisRedDragon pisze:Ale nie krzyczę na nia, a jak ja uważam, mowie podniesionym tonem bo cos mnie denerwuje, co nie musi mieć powiazania z nia. Niekiedy mowie jej przykre rzeczy, ale jak to stwierdzam, po to by nie brala do siebie pewnych slow które ktoś jej na ulicy powie, by zwyczajnie wiedziała kim jest.
Fajnie że mówisz swojej ukochanej wszystkie przykre słowa które mogłaby usłyszeć od kogoś na ulicy(bo przecież słowa od randoma mogłyby ją zaboleć, a kto by się przejmował słowami od najbliższej osoby), to na pewno bardzo buduje jej samoocenę, wzmacnia ją i pozwala jej pamiętać kim jesteś. To że wyżywasz na niej napięcia z innych sfer życia też na bank stabilizuje jej rozchwiany charakter i wzmacnia zaufanie do samej siebie dzięki czemu bardziej wie czego chce i ma siłę po to sięgnąć. Troche mnie śmieszy wylaniające się z twojej wypowiedzi przekonanie o tym że ona zostanie sama i będzie musiała wychowac twoje dzieci: masz zamiar zniknąć nie płacąc alimentów czy umrzeć młodo?
Mam nadzieje że niebawem z tobą zerwie i znajdzie sobie jakiegoś głupawego 7kowego ziomeczka który zwerbalizuje jej te wszystkie kiczowate myśli na jej temat które ty wylałeś na forum obcym ludziom
pozdrawiam
elkora :*
Obrazek

Awatar użytkownika
jouziou
Posty: 775
Rejestracja: czwartek, 30 kwietnia 2009, 23:07
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

#11 Post autor: jouziou » poniedziałek, 30 stycznia 2017, 22:30

Snufkin pisze:Jak ktoś Ci pisze "wszystko jedno" to albo kłamie albo ma wyjebane. Jeśli kłamie to dobrze, jeśli czujesz, że mówi szczerze to daj se spokój, ciągnąc to tylko się pogrążasz.
Obrazek

czyli albo Twój Ósemek rzeczywiście ma trudny charakter i należy być cierpliwym, nienachalnie okazywać, że Ci zależy, albo jest też opcja, że koleś po kilku latach "burzliwej relacji, która wiele przeszła", jest zmęczony, sfrustrowany i naprawdę mu wszystko jedno; tak czy inaczej, próbuj, obserwuj, a w odpowiednim czasie będziesz mieć odpowiedź
boogi pisze:Następnie powiedz "jeżeli dobrze rozumiem, powiedziałeś że <i tutaj twoja parafraza>, powiedz proszę czy dobrze cię rozumiem, czy to miałeś na myśli, czy to chciałeś przekazać".
Praktyka pokazuje, że odpowiedź na takie twoje pytanie będzie tak/nie (rozmówca nie rozbuduje swojej wypowiedzi), więc będzie to trzeba powtarzać parę razy w różnych wariantach (taka zgadywanka), ale po pewnym czasie dotrzecie się.

gdyby bliska osoba tak zaczęła nagle mówić, poddałabym ją testowi Turinga ;3
Mój nick wymawia się JOŁZIOŁ nie juziu

ElvisRedDragon
Posty: 33
Rejestracja: piątek, 29 listopada 2013, 17:14
Enneatyp: Szef

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

#12 Post autor: ElvisRedDragon » poniedziałek, 30 stycznia 2017, 23:52

Elkora pisze:
ElvisRedDragon pisze:Ale nie krzyczę na nia, a jak ja uważam, mowie podniesionym tonem bo cos mnie denerwuje, co nie musi mieć powiazania z nia. Niekiedy mowie jej przykre rzeczy, ale jak to stwierdzam, po to by nie brala do siebie pewnych slow które ktoś jej na ulicy powie, by zwyczajnie wiedziała kim jest.
Fajnie że mówisz swojej ukochanej wszystkie przykre słowa które mogłaby usłyszeć od kogoś na ulicy(bo przecież słowa od randoma mogłyby ją zaboleć, a kto by się przejmował słowami od najbliższej osoby), to na pewno bardzo buduje jej samoocenę, wzmacnia ją i pozwala jej pamiętać kim jesteś. To że wyżywasz na niej napięcia z innych sfer życia też na bank stabilizuje jej rozchwiany charakter i wzmacnia zaufanie do samej siebie dzięki czemu bardziej wie czego chce i ma siłę po to sięgnąć. Troche mnie śmieszy wylaniające się z twojej wypowiedzi przekonanie o tym że ona zostanie sama i będzie musiała wychowac twoje dzieci: masz zamiar zniknąć nie płacąc alimentów czy umrzeć młodo?
Mam nadzieje że niebawem z tobą zerwie i znajdzie sobie jakiegoś głupawego 7kowego ziomeczka który zwerbalizuje jej te wszystkie kiczowate myśli na jej temat które ty wylałeś na forum obcym ludziom
pozdrawiam
elkora :*
I właśnie tu sie mylisz i mnie zdenerwowałaś. Czemu? Nie wiesz wszystkiego ale oceniasz. I w dodatku zlo życzysz mnie. Ale juz nie bylo wzięte pod uwagę słowa ze nie jest to zawsze i także nie zostalo wzięte pod uwagę to jakie sa relacje. Kolejna kwestia, post ten nie zostal stworzony by walczyć nawzajem a myślę ze po to by rozwiązać problem autora. Wiec jeśli masz do mnie problem, załóż innego posta. I dla właśnie tego jak wygląda nasz związek... Hmmm. Jesteśmy razem juz 3 lata, razem przeslismy bardzo dużo. I sama nauczyła sie ze czasem jestem niemiły, ale wie ze to ironia. Teraz sama potrafi sie smiac z siebie i doskonale wie i widzi jak sam ja smieje sie z siebie. Tez wie co ja sadze na jej temat, a na słowa "moj grubasku", nie reaguje juz obrażeniem albo zloscia. Odbiera to z dystansem. I faktycznie z dystansem. I sama stwierdziła i niejednokrotnie, ze kiedyś tego nie rozumiała, ale teraz rozumie moje podejście ironiczne. I sama niekiedy tez mi powie cos co mogłoby byc odebrane jako przykre. Np. Dzisiejsza rozmowa ze mną gdzie cos sie zaplatalem w szukaniu przejazu przez miasto i poplatalem przystanki. Stwierdziła mi ze "zastanawia sie które z nas jest glupsze". Stwierdziłem "po dzisiejszej mojej wpadce, raczej ja." I stwierdzenia takie padają w taki sposób i z takim tonem, ze nie ma co sie obrażać. A jak chcesz mnie i ja oceniać, pierw poznaj bliżej. A teraz albo pomagasz autorowi albo załóż inny post na mój temat.

Choc z drugiej strony możesz mieć racje ze nieco za ostro ja traktuje.

Wysłane za pomocą mTalk
8w7

ElvisRedDragon
Posty: 33
Rejestracja: piątek, 29 listopada 2013, 17:14
Enneatyp: Szef

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

#13 Post autor: ElvisRedDragon » wtorek, 31 stycznia 2017, 00:21

W jakimś sensie masz racje. Bo kiedyś częściej jej mówiłem przykre rzeczy, dziś jest tego mniej, a wiec w jakimś stopniu masz racje. Ale nie oznacza to ze sie na niej wyzywam. Częściej takich stwierdzeń używam, gdy zrobi faktycznie jakas głupotę. Ale myślę ze widzi, ze zawsze jestem obok i kocham ja taka jaka jest. Niezależnie czy będzie gruba czy chuda. Czy sie umaluje czy nie. Choc wie ze lubie bardziej jak jest bez makijarzu, jest wtedy piekniejsza. I tak jak napisałem, niekiedy jej powiem cos przykrego, czego jak juz zauwazyla, nie zawsze warto brać do siebie. I widzi to ze czasem mowie jej cos co nie oznacza ze tak myślę. I sama zauważyła ze ludzie niekiedy mówi przykre komuś rzeczy, tylko po to by kogoś zdołować. I sama, jak to stwierdzila, widzi, ze nie zawsze jest sens sie tym przejmować. Ja jej powiem "ale głupek jestes" gdy pomyli przystanki autobusowe, ale wie i sama stwierdza "no ta i bym pojechała w inna stronę. I tez dobrze juz wie ze gdy tak sie pomyli/pogubi i ja tak jej powiem, nie oznacza ze stwierdzam ze jest głupia i beznadziejna. Dziś sam zrobiłem błąd, szukając trasy, pomyliłem przystanki gdzie to zauważyła i stwierdziła mi to samo ze jestem "glupi", przyznałem sie do bledu. I myślę ze dzięki temu wie ze jest osoba ktora mnie zastępuje w pewnych momentach.

Wysłane za pomocą mTalk
8w7

ElvisRedDragon
Posty: 33
Rejestracja: piątek, 29 listopada 2013, 17:14
Enneatyp: Szef

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

#14 Post autor: ElvisRedDragon » wtorek, 31 stycznia 2017, 00:42

I zdererwowalo mnie swierdzenie "same przykre słowa" choc pisane bylo "niekiedy" oraz stwierdzenie "to planujesz ja zostawić i nie płacić alimentów czy zginąć młodo", bo akurat nie planuje, ale widać, ze masz w planach żyć długo i bez wypadku jakiegokolwiek, nie biorąc pod uwagę, ze wypadki sie zdarzają. Oraz zdenerwowała mnie kwestia zło życzenia. Ja zle nie życzę nikomu. ;) Dodatkowo rarzace mnie słowo, "alimenty". Nie uważam by pieniądz byl dla mnie czymś super ważnym, to papier którym bym se 4 litery podtarl. Bo waniejsze od pieniadza jest rodzina. Ale niestety pieniądz jest potrzebny do życia. A nie mam zamiaru zostawiać swojej rodziny, wiec i nie myślę o alimentach. I jeszcze jedna rzecz co mnie zdenerwowala, to fakt iz oceniasz kogos, choc dany post nie jest do tego stworzony, a ma co innego na celu.

Ale po jednym poscie widzę, ze niezbyt byśmy sie dogadali i miedzy nami byłaby ciagla walka, ktora niestety ale sprowokowałaś.

Wysłane za pomocą mTalk
8w7

Awatar użytkownika
Elkora
Posty: 2569
Rejestracja: poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 13:24
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Kraina pieczonych gołąbków

Re: Jak 2 ma poradzić sobie z odrzuceniem przez 8?

#15 Post autor: Elkora » środa, 1 lutego 2017, 23:51

To nie jest tak że życze tobie źle, poprostu życze dobrze twojej kobiecie
Nie jest istotne co o niej myślisz jeśli nie werbalizujesz pozytywnych rzeczy. Jeśli jesteś dla niej ważny to twoje słowa budują to jak ona o sobie myśli, nie ważne czy ma poczucie humoru i wie że żartujesz bo jak regularnie coś powtarzasz to nawet jak się śmieje wczesnej czy później zacznie wierzyc ze jest w tym trochę prawdy. To jak bardzo dotkneły cie moje słowa znaczy dla mnie tyle że trafiłam. Nie wiem w jakim celu mówisz mi jaka ona jest i co robicie, to ona powinna tego słuchać nie ja
https://www.youtube.com/watch?v=vRMWW1KJD5E
Obrazek

ODPOWIEDZ