Deprywacja snu

Dyskusje na tematy szeroko pojętej psychologii
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
SBX
Posty: 3
Rejestracja: czwartek, 8 czerwca 2017, 23:11

Deprywacja snu

#1 Post autor: SBX » wtorek, 13 czerwca 2017, 06:23

Właśnie skończyłem się przekopywać przez tony tekstu w forumowej "szukajce" i wygląda na to, że poza kilkoma skromnymi wzmiankami nikt jeszcze tego tematu nie poruszał, ale może po prostu jestem głupi i nie umiem szukać...
Czy może komuś obiło się o uszy, że długotrwały niedobór snu może prowadzić do stałych zmian w osobowości? Czy ktoś z was ma może jakieś doświadczenia z tym związane, którymi chciałby się podzielić?

Od kiedy w sumie pamiętam doskwierały mi problemy z zasypianiem. Nie wiem czy można je nazwać bezsennością czy może jest to jakieś zbliżone schorzenie, dlatego bezpiecznie używam po prostu określenia "problemy z zasypianiem". Przy pomyślnych wiatrach od położenia się do zaśnięcia zejdzie godzinka, dwie, a bywały okresy w których przez długi czas czas ten wydłużał się do sześciu godzin. No cóż... może nie wyda się wam w związku z tym aż tak dziwne, że kiedy pewnego wieczoru kilka lat temu, czytając o jakichś dziwnych eksperymentach i problemach psychicznych, natknąłem się na wzmiankę o efektach długotrwałego braku snu i doświadczeniach polegających na dobrowolnym powstrzymywaniu się od zaśnięcia, szybko podjąłem decyzję że spróbuję. Po pierwsze to oznaczało na pewien czas spokój od przewracania się na łóżku w oczekiwaniu na sen. Po drugie, była to pewna forma sprawdzenia się, zobaczenia jak długo mogę wytrzymać. Po trzecie... muszę przyznać, że opis odmiennych stanów psychicznych, halucynacji i tym podobnych działa na mnie jak magnes. No i spróbowałem.

Na początek parę informacji dla ciekawskich. Jeśli ktoś nie jest zainteresowany jakie odczucia towarzyszą przeciągającemu się brakowi snu, może pominąć tę część:
Spoiler:
A teraz wróćmy do moich osobistych doświadczeń z brakiem snu. Podczas tej pierwszej w moim życiu próby (gdy miałem bodajże 15 lat) wytrzymałem 76 godzin. I to samo w sobie nie miałoby jakichś poważniejszych konsekwencji gdyby nie fakt, że później mi odbiło i próbowałem za wszelką cenę pobić ten rekord. Nie pamiętam ile to trwało, chyba jakieś dwa albo trzy tygodnie - w każdym razie nie spałem zazwyczaj po 50-60 godzin, po czym budziłem się w dziwnych miejscach (raz nawet na ławce w parku) i próbowałem od początku, nie tracąc czasu na przerwy. Gdy w końcu stwierdziłem że to zbyt męczące, czas mi bezproduktywnie ucieka - bo nie byłem w stanie myśleć o niczym kreatywnym, a jak już zasnąłem to czasem trwało to ledwie dwie godziny, a czasem osiemnaście - i wreszcie normalnie to odespałem, dotarło do mnie że jestem innym człowiekiem. Zmieniły się moje zachowania w codziennych sytuacjach, reakcje, sposób myślenia, w niemal magiczny sposób zniknęła też pewna niemiła przypadłość która męczyła mnie od kiedy tylko pamiętam, na jej miejsce za to pojawiło się kilka nowych, w tym depresja, paranoja i myśli obsesyjne. No cóż...
Przez następne lata jeszcze kilkukrotnie zdarzały mi się dłuższe okresy niedoboru snu, czasem był to nagły powrót zajawki i chęć ponownego sprawdzenia się, czasem przy różnych okazjach towarzyszył mi kilkudniowy stres zbyt silny by była mowa o zaśnięciu, czasem zwyczajnie brakowało mi czasu gdy miałem dużo na głowie, albo natrętni koledzy wyciągali mnie na nocne wypady. Dopiero pół roku temu zdarzyło mi się pobić swój pierwotny "rekord", bowiem pozbawiłem się snu na całe 98 godzin. Zresztą cały grudzień to był jeden wielki brak snu, w ciągu całego miesiąca zasnąłem dokładnie sześć razy i ani razu nie przekroczyłem 6 godzin snu, a zdarzały się również niecałe 2. Zresztą w styczniu zmiany w zachowaniu były bardzo wyraźne. Na tyle, że kiedy zobaczyłem się ze znajomymi - i wydawało mi się, że zachowuję się całkiem w swoim stylu, dokładnie tak jak zawsze - to pytali się czy jestem naćpany czy coś udaję, bo jestem nie do poznania, robię jakieś dziwne gesty, dziwnie mówię - ktoś nawet zauważył, i po dłuższym namyśle przyznałem mu rację, że inaczej układam przy tym wargi, przez co mój głos brzmi inaczej; tak samo zresztą zmienił mi się chód czy takie dziwne szczegóły jak sposób ubierania się i czesania, ulubione posiłki, światopogląd w wielu kwestiach, podejście do płci przeciwnej i wiele innych. Co najlepsze, gdy wspominam cokolwiek z wcześniejszych wydarzeń (przed grudniem) to nie mam żadnego poczucia, że dotyczą mnie. Mogę podać takie porównanie - całe moje życie do tamtych dni pamiętam tak samo jak drugą wojnę światową. Wiem, że to to i to się wydarzyło, ale to nie jest moja historia, żadna cząstka mnie nie czuje się częścią tamtych wydarzeń.

Przepraszam jeśli kogoś zanudziłem tą ścianą tekstu, ale ostatecznie nikt wam nie kazał tego czytać. A teraz wróćmy do pytania zadanego na początku - macie tego typu doświadczenia?



Awatar użytkownika
hippiee
Posty: 182
Rejestracja: piątek, 30 sierpnia 2013, 15:55
Enneatyp: Entuzjasta
Lokalizacja: Trochę tu, trochę tam... ;)

Re: Deprywacja snu

#2 Post autor: hippiee » środa, 14 czerwca 2017, 08:16

Ciekawe... bardzo mnie wciągnęła Twoja historia.
Choć ja z zasypianiem jako takich problemów nie mam. Może sporadycznie jak jestem czymś podekscytowana, czymś się stresuję albo zaczyna boleć mnie głowa - wtedy biorę środek przeciwbólowy albo Amol, którym smaruję czoło sprawia, że od razu zasypiam jak małe dziecko. Problem mam natomiast z tym, że często się przebudzam podczas snu. Zwykle dwie, trzy godziny trwa faza głębokiego snu - wtedy śpię jak dziecko. Po tej fazie potrafię co jakieś pół godziny albo godzinę przebudzać się na chwilę, skorzystać z toalety, muszę się koniecznie czegoś napić, albo ot tak. Jest to dość irytujące bo wciągu jednej nocy przebudzam się około 4-8 razy...
7w6, 4 PRO, IEE, sp/so

Awatar użytkownika
SBX
Posty: 3
Rejestracja: czwartek, 8 czerwca 2017, 23:11

Re: Deprywacja snu

#3 Post autor: SBX » środa, 14 czerwca 2017, 08:29

Ciekawe... bardzo mnie wciągnęła Twoja historia.
Czyżby tak zwany srakazm? :D
Zwykle dwie, trzy godziny trwa faza
Przy tych słowach akurat przypadkiem zerknąłem na awatar i skisłem srogo :D

Tak poza tym pragnę zwrócić uwagę, że temat nie powstał z myślą o omawianiu problemów ze snem tylko z pytaniem o zmiany w osobowości wywołane brakiem snu. Jeśli ktoś cierpi na bezsenność to w sumie jeszcze mógłby się jakoś pod to podpiąć, chociaż trudno będzie wtedy ustalić konkretne zmiany, bo nie ma porównania do stanu normalnego - ewentualnie można coś stwierdzić jeśli ta bezsenność zaczęła się w jakimś określonym momencie i coś się potem zmieniło, ale wtedy problemem staje się ustalenie czy te zmiany są następstwem bezsenności czy też mają z nią wspólną przyczynę.
A głównym moim założeniem jest szukanie jakichś wzorców, znalezienie typowych zmian związanych z deprywacją snu. Oraz ustalenie na ile jest to kwestia indywidualna, a na ile powtarzający się schemat.

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Deprywacja snu

#4 Post autor: boogi » czwartek, 15 czerwca 2017, 16:36

Nie mam tego typu doświadczeń (zdarzało się nie przespać jednej całej nocy, okazyjnie prawie dwóch, ale nigdy nic więcej). Krótki rzut oka w internet (quora) podpowiada, że kilka (nawet 2-3) nieprzespanych nocy może mieć negatywny wpływ w perspektywie długotrwałej, np. rozwoju choroby Alzheimera (mózg oczyszcza się podczas snu; nie jest ukrwiony, więc produkty przemiany materii są z niego usuwane inaczej - i tylko w nocy podczas snu). Także krótkotrwałe efekty które opisujesz (nie pamiętanie po 10 minutach że rozmowa miała miejsce) pokazują jak ważny jest sen dla utrwalania wiedzy.
Generalnie nie warto nie spać - ani dla samodzielnych testów, ani dla tego "żeby mieć jazdę", ani dla domknięcia projektu w pracy.
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
chokureika
Moderator
Posty: 602
Rejestracja: niedziela, 11 listopada 2007, 23:25
Enneatyp: Indywidualista

Re: Deprywacja snu

#5 Post autor: chokureika » czwartek, 15 czerwca 2017, 18:53

@SBX historia ciekawa, chociaż niebezpieczna.

O zmianie osobowości napisałeś dosyć ogólnikowo. Zastanawiam się jak dokładnie się zmieniłeś przez tan brak snu. Jakich cech osobowości się wyzbyłeś, a jakie zyskałeś.
W profilu podałeś, że masz 19 lat. Jest to bardzo młody wiek, kiedy nasze poglądy czy zachowania społeczne ciągle mogą się kształtować. Możliwe, że zmieniłeś się również przez inne czynniki poza snem. Dodatkowo... Jak funkcjonowałeś będąc tyle czasu na bezsennym haju? Większość ludzi ma jakieś codzienne obowiązki (szkoła, praca), których nie dałoby się wykonywać w takim stanie.
4.5 sx/sp IEI / z uniesień pozostało mi uniesienie brwi, ze wzruszeń - wzruszenie ramion.

Awatar użytkownika
Irranea
Moderator
Moderator
Posty: 1162
Rejestracja: poniedziałek, 8 sierpnia 2011, 23:50
Lokalizacja: w barku

Re: Deprywacja snu

#6 Post autor: Irranea » czwartek, 15 czerwca 2017, 19:56

chokureika pisze:Jest to bardzo młody wiek, kiedy nasze poglądy czy zachowania społeczne ciągle mogą się kształtować.
A później człowiek zamienia się w kamień? XD

Długotrwałe braki snu, prowadzą do śmierci szybciej niż braki w żywieniu.
Równie dobrze mógłbyś zapytać jak na osobowość wpływa regularny post.
Raczej nie jest to kwestia jakichś "magicznych" zmian w mózgu - po prostu niszczy Ci się organizm, a to może prowadzić do zmian osobowości, nie zależnie od przyczyny wyniszczenia organizmu.

Polecam: Pozdrawiam Michał.

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Deprywacja snu

#7 Post autor: boogi » czwartek, 15 czerwca 2017, 20:12

Irranea pisze:Pozdrawiam Michał.
Obrazek

Dzięki za ciekawy filmik Mirranea (prawie jak Brangelina).
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
Zielony smok
VIP
VIP
Posty: 1854
Rejestracja: czwartek, 14 grudnia 2006, 19:17
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: następna stacja...

Re: Deprywacja snu

#8 Post autor: Zielony smok » piątek, 16 czerwca 2017, 17:38

O śnie dużo, dużo, dużo......

http://3dno.pl/prawda-wysniona/#more-3392
9w8 ENFP
Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i wygra przewagą doświadczenia.
Ps. ( Jestem na dłuuuugim urlopie - nie odpisuję na PW, sorry )

ODPOWIEDZ