Ekstrawersja / Introwersja

Dyskusje na tematy szeroko pojętej psychologii
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
IrekTki
Posty: 93
Rejestracja: środa, 16 listopada 2016, 12:29
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: Kielce

Re: Ekstrawersja / Introwersja

#151 Post autor: IrekTki » środa, 27 września 2017, 23:55

R25 pisze:Mnie w sumie teraz zaczęło zastanawiać, jak różni ludzie rozumieją "kilka problemów na raz".
Chodziło mi o prace w warunkach bombardowania bodźcami. Doskonale widze ten podział przez jakie stanowiska piastują introwertycy a jakie extrawertycy. Tu nie ma przypadku. Analitycy, którzy co pięć minut odbierają telefon i latają na spotkania to extrawertycy bez wyjątku, podobnie szefowie zespołów choć w mniejszym stopniu. Handlowcy i wszelcy ludzie od kontaktów z klientem podobnie. Introwertycy to ludzie drugiego planu którzy sobie pracują w ciszy czasami nad dużymi sprawami, ale im sie nie przeszkadza(tu jest furtka dla szefów pracujących w cichym gabinecie albo z tylnego fotela). Mam często taką sytuacje w pracy, gdzie przychodze rano mam 3 zadania ok jeszcze ogarniam i buduje plan, którego sie trzymam, czyli realizuje zadania jedno po drugim dzieląc je dodatkowo na mikrozadania abym w danym momencie mógł myśleć tylko o jednym problemie(ale to jest chyba powszechny system dziel i rządź). I teraz po 5 minutach wpada szef z nowymi zadaniami w tym takimi, które trzeba rozpoczać zaraz teraz i reszte odstawić na potem. Moja reakcja jest taka że nie wiem co mam mu powiedzieć bo jestem już pochłonięty i często mówie mu - powtórz to bo nic nie zrozumiałem, nie słuchałem cię uważnie. Inni bardziej extrawertyczni z miejsca krzyczą - Idź stąd. Oczywiście prace rutynowe, które nie wymagają myślenia moge wykonywać kopami, ale inaczej mózg by mi sie zawiesił. Nie wiem na ile to jest związane z introwertyzmem, chyba coś innego tu przeważa np na polu walki dowódca szybko podejmuje decyzje mając do analizy dużo danych(Raymond Sprunce, niepozorny dowódca z bitwy o Midway zwany 'mózgiem elektrycznym', który błyskawicznie wyliczył że natychmiastowy start eskadry dorwie lotniskowce wroga z jego samolotami na pokładzie, a to wszystko na granicy zasięgu swoich samolotów. I wygrał tym ruchem wojne.) Oczywiście ja tak nie umiem i rzadko spotykam takie osoby.


9w8 Introwertyk

ODPOWIEDZ