Piekło SEI

Ogólne dyskusje na temat socjoniki
Regulamin forum
WAŻNA INFORMACJA:
Nazwa pisana czterema wielkimi literami (np. INFP) określa typ w MBTI.
Nazwa pisana trzema wielkimi literami i jedną małą (np. INFp), bądź nazwa trzyliterowa (np. IEI) to określenie typu w socjonice.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
toner
Posty: 534
Rejestracja: poniedziałek, 26 marca 2007, 18:35
Lokalizacja: Kraków

Piekło SEI

#1 Post autor: toner » poniedziałek, 9 stycznia 2017, 09:15

Piekło SEI to popadnięcie w dynamiczną spiralę przyjemności. Piekło SEI to przeobrażenie się w cichodajkę. Motto SEI to 'przyjemność ułatwia życie'. SEI jeżeli ktoś się do tego nie stosuje to stosuje różne formy represji. SEI tego nie rozumie. W ostateczności jest to publiczne ośmieszenie. SEIe podziwiają ludzi którzy olewają przyjemności, ale mają też swoją wytrzymałość. Dlatego przyjemność należy im dozować, inaczej zgłupieją albo zrobią coś głupiego.


5w4 LII

Awatar użytkownika
Eol
Posty: 573
Rejestracja: środa, 28 listopada 2007, 19:14
Enneatyp: Obserwator

Re: Piekło SEI

#2 Post autor: Eol » wtorek, 10 stycznia 2017, 13:29

toner pisze:Piekło SEI to popadnięcie w dynamiczną spiralę przyjemności. Piekło SEI to przeobrażenie się w cichodajkę. Motto SEI to 'przyjemność ułatwia życie'.
Moim zdaniem bzdury. Czemu konkretnie dla SEI ma to byc pieklo? Stoczenie sie jest pieklem dla kazdego, bez wzgledu na typ. Tak samo to rzekome motto SEI takze mozna podciagnac pod inne typy.
toner pisze:SEI jeżeli ktoś się do tego nie stosuje to stosuje różne formy represji. SEI tego nie rozumie. W ostateczności jest to publiczne ośmieszenie.
Znam kilka SEI'ow i SEI'ki. Nawet mam siostre o tym socjotypie i u zadnej z tych osob nie zauwazylem nawet cienia zachowania jakie tu sugerujesz.
toner pisze:SEIe podziwiają ludzi którzy olewają przyjemności, ale mają też swoją wytrzymałość.
Tego takze nie zauwazylem.
toner pisze:Dlatego przyjemność należy im dozować, inaczej zgłupieją albo zrobią coś głupiego.
No to juz brzmi jak jakis nadzor. Skad pomysl aby kogokolwiek kontrolowac? Kazdy ma swoje zycie i robi rzeczy na jakie ma ochote. Najwazniejsze to zyc tak aby na starosc, siedzac w swoim cieplym, wygodnym fotelu ze szklanka cieplej herbaty w rekach, miec co wspominac i moc powiedziec, ze mialo sie fajne i ciekawe zycie.
Toner, nie przeniosles na forum swojego bloga przypadkiem? Pojecia nie mam czemu ma sluzyc ten temat :what:
5w4 so/sx INTj - LII
... tysiąc dni nie dowiedzie, że mamy rację, za to jeden dzień może dowieść, że się mylimy.

Awatar użytkownika
toner
Posty: 534
Rejestracja: poniedziałek, 26 marca 2007, 18:35
Lokalizacja: Kraków

Re: Piekło SEI

#3 Post autor: toner » piątek, 13 stycznia 2017, 11:34

Pisałem u zaburzeniu u SEI-ów w którym występuje asymetryczność w działaniu funkcji programowej i kreatywnej. Więc, sytuacja pierwsza jeżeli SEI zostanie w istotny sposób pozbawiony swojej motoryki, czyli przyjemności na wystarczającym poziomie we wszystkich aspektach które uważa za ważne. Zastanówmy się wspólnie - jeżeli powiedzmy będzie to seks, to SEI albo staje się cichodajką, albo przeciwnie, tyle że tego funkcja programowa po jakimś czasie i tak sięgnie po swoje, albo kombinację tych dwóch strategii. W każdym razie mało będzie wymienianych informacji z kreatywną i SEI będzie w ciągłym nieświadomym stanie nierównowagi. Z drugiej strony jeżeli tej przyjemności będzie za dużo - działanie funkcji kreatywnej będzie zagłuszane i znowu nie będą wymieniane wszystkie informacje. Być może wiąże się to też z rozkładem ilości energii przypadającej na funkcje silne, a szczególnie w ego. SEIe chcą mam wrażenie widzieć świat jak surfer falę - bez silnych skrętów, ważne jest żeby plynnie się przemieszczać. Oczywiście opisane sytuacje mogą się mieć nijak do poszczególnych przypadków.
5w4 LII

Awatar użytkownika
Eol
Posty: 573
Rejestracja: środa, 28 listopada 2007, 19:14
Enneatyp: Obserwator

Re: Piekło SEI

#4 Post autor: Eol » piątek, 13 stycznia 2017, 13:59

toner pisze:Pisałem u zaburzeniu u SEI-ów w którym występuje asymetryczność w działaniu funkcji programowej i kreatywnej. Więc, sytuacja pierwsza jeżeli SEI zostanie w istotny sposób pozbawiony swojej motoryki, czyli przyjemności na wystarczającym poziomie we wszystkich aspektach które uważa za ważne
Wychodzisz z blednego zalozenia, ze Si to przyjemnosc, dlatego prowadzi Cie to do blednych wnioskow.
Si to przede wszystkim harmonia. Harmonia z otoczeniem, z wlasnymi odczuciami, z wlasnym cialem, z wlasnymi potrzebami. W przeciwienstwie do Se, ktore napedzane jest informacjami co zrobic, jaki nacisk zastosowac aby dostac to czego sie chce, czego sie potrzebuje, Si jest skupione na tym aby zestroic sie z otoczeniem, aby poprzez to zestrojenie osiagnac harmonie i spokoj. SEI pozbawiona tej harmoni raczej uzyje Se aby ta zaburzona harmonie przywrocic spowrotem, jesli oczywiscie bedzie to konieczne, a nie stoczy sie w uzywki, seks czy co tam jeszcze. To tak nie dziala. Co do asymetrycznosci pomiedzy funkcja bazowa i kreatywna, to taka sytuacja nie istnieje. Te dwie funkcje sa razem dobrze zestrojone i oby dwie pracuja niejako pod siebie nawzajem. Ta roznice zestrojenia mozesz zauwazyc porownujac zestrojenie Si z Te u SLI z tym co ma SEI.
5w4 so/sx INTj - LII
... tysiąc dni nie dowiedzie, że mamy rację, za to jeden dzień może dowieść, że się mylimy.

Awatar użytkownika
toner
Posty: 534
Rejestracja: poniedziałek, 26 marca 2007, 18:35
Lokalizacja: Kraków

Re: Piekło SEI

#5 Post autor: toner » piątek, 13 stycznia 2017, 16:51

Oszczędź sobie. Si to ewidentna dynamika relacji, ale nie będę tak pisał bo nie mamy tyle miejsca. Stosuję uproszczenia. Wiąże się to też z odczuwaniem przyjemności, ale oczywiście ma jeszcze wiele innych aspektów. Nie musisz mi tego tłumaczyć - jak forum socjoniki było jeszcze żywe to trzeba się było tam produkować, kiedy jeszcze był kamilri i pilnował czystości teorii.
5w4 LII

Awatar użytkownika
Eol
Posty: 573
Rejestracja: środa, 28 listopada 2007, 19:14
Enneatyp: Obserwator

Re: Piekło SEI

#6 Post autor: Eol » piątek, 13 stycznia 2017, 18:01

Skoro nie musze Ci tego tlumaczyc, to czemu piszesz bzdury? Tu nie chodzi o czystosc teorii, tylko zgodnosc tej teorii z rzeczywistoscia. Czytajac co napisales, mozna by wywnioskowac, ze SEI to jakies strasznie rozchwiane emocjonalnie jednostki. Wystarczy jakis okres w ich zyciu, gdzie "wdepneli" finansowo i musza sie skupic na pracy aby z tego wyjsc. Wystarczy ze beda przychodzic przez jakis dluzszy okres czasu do domu aby tylko zjesc, umyc sie i przespac, bez czasu dla siebie, bez przyjemnosci, gadajac ze znajomymi pokatnie przez telefon w jakis przerwach w pracy i nieszczescie gotowe :what: A jak, nie daj Boze, bedzie to samotny SEI? :surprised: A to przeciez nie jest jakas wyjatkowa sytuacja. Sam przez prawie 5 lat mialem 2 - 3 prace i lecialem z jednej do drugiej, takze w weekendy, w domu praktycznie tylko spiac, bo z braku czasu jadlem tylko na miescie.
Sprowadziles zlozony element informacyjny do jednego aspektu, ktory powstaje poniekad przy okazji i mowisz abym sobie oszczedzil.
Po prostu napisz na drugi raz w naglowku, ze to sa tylko takie Twoje luzne mysli i prosisz aby nikt na nie nie odpisywal, to bedziesz miec spokoj :what:
5w4 so/sx INTj - LII
... tysiąc dni nie dowiedzie, że mamy rację, za to jeden dzień może dowieść, że się mylimy.

Awatar użytkownika
toner
Posty: 534
Rejestracja: poniedziałek, 26 marca 2007, 18:35
Lokalizacja: Kraków

Re: Piekło SEI

#7 Post autor: toner » piątek, 13 stycznia 2017, 19:17

Eol pisze:Skoro nie musze Ci tego tlumaczyc, to czemu piszesz bzdury? Tu nie chodzi o czystosc teorii, tylko zgodnosc tej teorii z rzeczywistoscia. Czytajac co napisales, mozna by wywnioskowac, ze SEI to jakies strasznie rozchwiane emocjonalnie jednostki. Wystarczy jakis okres w ich zyciu, gdzie "wdepneli" finansowo i musza sie skupic na pracy aby z tego wyjsc. Wystarczy ze beda przychodzic przez jakis dluzszy okres czasu do domu aby tylko zjesc, umyc sie i przespac, bez czasu dla siebie, bez przyjemnosci, gadajac ze znajomymi pokatnie przez telefon w jakis przerwach w pracy i nieszczescie gotowe :what: A jak, nie daj Boze, bedzie to samotny SEI? :surprised: A to przeciez nie jest jakas wyjatkowa sytuacja. Sam przez prawie 5 lat mialem 2 - 3 prace i lecialem z jednej do drugiej, takze w weekendy, w domu praktycznie tylko spiac, bo z braku czasu jadlem tylko na miescie.
Sprowadziles zlozony element informacyjny do jednego aspektu, ktory powstaje poniekad przy okazji i mowisz abym sobie oszczedzil.
Po prostu napisz na drugi raz w naglowku, ze to sa tylko takie Twoje luzne mysli i prosisz aby nikt na nie nie odpisywal, to bedziesz miec spokoj :what:
No po prostu nie mam siły. Piszę po raz kolejny że właśnie skupiam się na jednym aspekcie złożonego elementu informacyjnego. Przestań mi odpisywać domagając się ode mnie całościowego podejścia bo takowego nie będzie. Nie musisz mi dawać bzdurnych przykładów z życia obrazujących całe jego spektrum i dowodząc że znasz go lepiej. To co piszę jest celowo przerysowane i stanowi niewielki wycinek rzeczywistości mający się _nijak_ do doświadczeń innych.
5w4 LII

Awatar użytkownika
Enturie
Posty: 493
Rejestracja: poniedziałek, 26 marca 2012, 19:26
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: poza zasięgiem sieci

Re: Piekło SEI

#8 Post autor: Enturie » wtorek, 9 maja 2017, 00:09

Jaki jest sens rozpatrywania sytuacji abstrakcyjnej, która nijak ma się do rzeczywistości, jeśli mówimy o teorii, która ma mieć zastosowanie w praktyce? Myślę, że każdy typ z mocnym Si będzie w stanie nawet przy intensywnej pracy, jakiś cięzkich warunkach itp., wytworzyć sobie trochę przyjemności. Widzę to po sobie, są momenty gdzie sie zafiksuje i sobie pozwalam na taką falę nadmiernej przyjemności, ale widzę, że to ma niezdrowe skutki. Więc w którymś momencie przestajesz pić, odkładasz niezdrowe żarcie na bok i wracasz do roboty. A jak pracujesz za dużo, to zawsze gdzieś znajdzie się ta chwila, żeby odpocząć. Próba upośledzenia mocnych funkcji SEIa w moim odczuciu bardzo słabo tutaj wychodzi. ;)
► Pokaż Spoiler
Sometimes what you're looking for comes when you're not looking at all

ODPOWIEDZ