1 a problem z rozmową na luzie

Dyskusje na temat typu 1
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Ael
Posty: 940
Rejestracja: sobota, 10 kwietnia 2010, 00:22
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Kraina Czarów
Kontakt:

Re: 1 a problem z rozmową na luzie

#16 Post autor: Ael » poniedziałek, 21 listopada 2016, 10:15

A mi się wydaje, że "problem" Virgi wcale nie wynika z jej typu enneagramu, tylko z tego, że nie lubi ludzi i uważa ich za gorszych.

Jedni ludzie lubią innych ludzi a inni nie. Znam wielu takich, co nie lubià. Są wśród nich Jedynki, Czwórki, Piątki, Szóstki, Ósemki... A inni znajomi z tych typów uwielbiają dyskusje i przebywanie w towarzystwie.

Zwalanie tego na enneagram nie jest dobrą strategią o tyle, że jeśli Virdze to przeszkadza*, to chyba warto by było to zmienic. A myślenie, że to cecha enneagramu, bardzo utrudnia takowe zmiany.

*(piszesz Virga, jakby ci bylo wszystko jedno, ale z drugiej strony założyłaś ten temat, więc chyba jednak nie do końca ci to pasuje),



Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: 1 a problem z rozmową na luzie

#17 Post autor: boogi » poniedziałek, 21 listopada 2016, 19:41

Virga pisze:Żadne tematy poruszane na żywo mnie jakoś nie interesują.
A takie poruszane na forum (pisemnie)?
Virga pisze:Zarówno te luźne o lakierze i szpilkach, jak i jakieś wzniosłe o sensie życia.
A te o Enneagramie?
Virga pisze:Jestem 1, a ten typ mocno kieruje się instynktownym ośrodkiem działania, a odrzuca ośrodek myślenia.
Nie odrzuca. Słabiej preferuje.
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Virga
Posty: 118
Rejestracja: piątek, 15 maja 2015, 22:37

Re: 1 a problem z rozmową na luzie

#18 Post autor: Virga » wtorek, 22 listopada 2016, 00:20

Snufkin pisze:Zabrzmiałaś tutaj niczym Venus, ciekawe czy i ona ma podobny problem.
Mój problem wynika z potrzeb typu ze skrzydła. Jestem 1w2, a Venus 1w9.
Ael pisze:A mi się wydaje, że "problem" Virgi wcale nie wynika z jej typu enneagramu, tylko z tego, że nie lubi ludzi i uważa ich za gorszych.
Nieprawda. To, że jestem Jedynką nie oznacza, że automatycznie dzielę ludzi na lepszych i gorszych. Mój perfekcjonizm bardziej odnosi się do zachowań i działań, niż osób i przede wszystkim do własnych zachowań i działań. Czyli krytykuję głównie siebie, a dopiero później innych, co i tak się rzadko zdarza, bo zazwyczaj zawsze znajdę coś sobie do zarzucenia. A nie lubię mówić komuś, że robi coś źle, gdy sama nie jestem pewna czy wszystko robię dostatecznie dobrze. Praktykuję naikan co pomaga mi usuwać belkę z własnego oka zanim skupię się na drzazdze w cudzym.
Ael pisze:Jedni ludzie lubią innych ludzi a inni nie. Znam wielu takich, co nie lubià. Są wśród nich Jedynki, Czwórki, Piątki, Szóstki, Ósemki... A inni znajomi z tych typów uwielbiają dyskusje i przebywanie w towarzystwie.
Można też lubić niektórych ludzi, a niektórych nie. Rzadko trafiają się skrajności jakie opisujesz. Nie znam osoby, która lubiłaby WSZYSTKICH ludzi. Podobnie jak nie znam osoby, która nie lubiłaby NIKOGO. Deklaracje, że kocham cały świat, albo przeciwnie, że nienawidzę całego świata, to tylko puste słowa i to często wypowiadane pod wpływem emocji przez jedną i tą samą osobę.
Ael pisze:Zwalanie tego na enneagram nie jest dobrą strategią o tyle, że jeśli Virdze to przeszkadza*, to chyba warto by było to zmienic. A myślenie, że to cecha enneagramu, bardzo utrudnia takowe zmiany.

*(piszesz Virga, jakby ci bylo wszystko jedno, ale z drugiej strony założyłaś ten temat, więc chyba jednak nie do końca ci to pasuje),
Moja reakcja wynika z enneagramu. Ja jako 1 unikam tych rozmów poprzez działanie, a ktoś kto dajmy na to byłby 5 to unikałby tego poprzez myślenie i zamiast zajmowania się pracą zajmowałby się książkami. Mechanizm ten sam, ale determinowany przez inny typ enneagramu.

A temat założyłam, bo choć potrzeby 1 zaspokoiłam, to ucierpiały na tym potrzeby 2 i chciałabym coś z tym zrobić.
boogi pisze:
Virga pisze:Żadne tematy poruszane na żywo mnie jakoś nie interesują.
A takie poruszane na forum (pisemnie)?
Tutaj są ciekawiej przedstawiane. Z perspektywy psychologii, enneagramu i socjoniki. To jakoś mi łatwiej wchodzi do głowy. Może to wynika z tego, że lubię praktyczne schematy. Może ma to związek z Te1, ale nie dam sobie za to głowy uciąć.
boogi pisze:
Virga pisze:Zarówno te luźne o lakierze i szpilkach, jak i jakieś wzniosłe o sensie życia.
A te o Enneagramie?
To już bardziej, ale obawiam się, że i ten temat wyczerpię. Nie da się w kółko rozmawiać o typach, skrzydłach i połączeniach.
boogi pisze:
Virga pisze:Jestem 1, a ten typ mocno kieruje się instynktownym ośrodkiem działania, a odrzuca ośrodek myślenia.
Nie odrzuca. Słabiej preferuje.
Masz rację. Czasami wydaje mi się jakbym używała tego ośrodka tak długo, aż w końcu pozostało jedynie działanie i emocje, bo kolejne rozważania nie dają już nic praktycznego poza filozoficznym bełkotem. Tu bardziej chodzi o emocje i wpływ skrzydła 2. Mam potrzebę kontaktu, a nie myślenia. Tyle, że kontaktu z osobami, które mają jakieś nietypowe i nowe podejście (Ne?), a jako że jestem podtyp Si to ma nawet sens. Na tym kończę te dywagacje, bo zaczynam już wchodzić w socjonikę, a to miał być temat o Jedynkach z enneagramu.

Awatar użytkownika
awesome_anteros
Posty: 88
Rejestracja: piątek, 5 sierpnia 2016, 08:40
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: Walhalla

Re: 1 a problem z rozmową na luzie

#19 Post autor: awesome_anteros » wtorek, 22 listopada 2016, 11:59

To:
Virga pisze: Natomiast potrzeby Dwójki są zaniedbane i nie wiem jak je zaspokoić, czuję że je mam, ale słabo je rozumiem.
+
Virga pisze: Praktykuję naikan co pomaga mi usuwać belkę z własnego oka zanim skupię się na drzazdze w cudzym.
+
Virga pisze: Lepiej pracować, sprzątać i naprawiać świat
= to http://www.adopcjanaodleglosc.pl/pytania-i-odpowiedzi tak adopcja na odległość da Ci możliwość realizowania jakiejś altruistycznej potrzeby dwójki no i też są widoczne tego realne efekty xD. (praca organiczna zawsze kojarzyła mi się z jedynkami)
Virga pisze: Natomiast te poważne, często poruszane przez typy takie jak 5 rzadko prowadzą to jakiegoś celu i mają charakter filozoficzny.
Często ktoś myśli, że jest wielkim humanistą i zna się na psychologii i sądzi, że ja jestem typową maszynką bez przemyśleń, a tak naprawdę ja już miałam podobne rozważania, tylko doszłam do tego że one niczego nie dają. Taka osoba tego nie rozumie i myśli, że jestem płytka, a zwykle nie mam czasu na to by jej wszystko objaśniać i wyprowadzać z błędu. Udawać zachwytu nad czyimiś filozoficznymi odkryciami, które w mojej głowie powstały już lata temu też nie mam zamiaru.
Myślę, że to jest obrona przed negatywną oceną innych osób.
Virga pisze: Może to wynika z tego, że lubię praktyczne schematy.
Przecież można znaleźć jakieś grupy, które też preferują tego typu działania no i starać się poszerzać swoje zainteresowania, które mają praktyczne zastosowanie np. o wypiek ciast (założyć bloga, poszukać grup itd.).
Virga pisze: Tyle, że kontaktu z osobami, które mają jakieś nietypowe i nowe podejście (Ne?), a jako że jestem podtyp Si to ma nawet sens
Nie pragnij. :facepalm:
poziom merytoryczny forum xD :| 9w1
► Pokaż Spoiler
sp/sx
Socjonika: nietypowy

Awatar użytkownika
Ael
Posty: 940
Rejestracja: sobota, 10 kwietnia 2010, 00:22
Enneatyp: Indywidualista
Lokalizacja: Kraina Czarów
Kontakt:

Re: 1 a problem z rozmową na luzie

#20 Post autor: Ael » wtorek, 22 listopada 2016, 12:48

Virga pisze: Nieprawda. To, że jestem Jedynką nie oznacza, że automatycznie dzielę ludzi na lepszych i gorszych.
Właśnie przecież pisałam, że to nie dlatego, ze jesteś Jedynką :D

Nie da się lubić wszystkich, bądź nie lubić wszystkich, ale pozostaje pytanie: z jakim nastawieniem podchodzisz do ludzi "domyślnie", np. w trakcie zapoznawania się? Czy to jest coś bardziej w stronę "fajnie poznawać nowych ludzi, na pewno okażą się fajni" (domyślne lubienie ludzi) czy bardziej "oby okazali się fajni, bo jak nie, to szkoda mojego czasu" (domyślne nielubienie ludzi)?

Żadna postawa nie jest tutaj lepsza lub gorsza. Natomiast warto sobie zdawać sprawy z tego, która postawa jest ci bliższa i znać wszystkie potencjalne wady i zalety reprezentowania swojej postawy w życiu codziennym. Dopiero wtedy też można myśleć o opracowaniu SKUTECZNEJ strategii.

Wiem, że pytanie pod tytułem "przemyśl, na jakim schemacie działasz" uderza w twój najsłabszy ośrodek, ale od tego może też zależeć odpowiedź na pytanie, czy te "rozmowy na luzie" NAPRAWDĘ ci są potrzebne. Z twoich postów wynika raczej, że nie uznajesz ich za coś fajnego, rozmowy filozoficzne też cię nie kręcą, o czym w takim razie chciałabyś z tymi ludźmi rozmawiać? Naprawdę chcesz z nimi gadać, czy może tylko czujesz, ze powinnaś? A o czym rozmawiasz z przyjaciółmi, partnerem czy rodziną? Może niektóre z tych tematów dałoby się przenieść na dalsze znajomości?

Virga
Posty: 118
Rejestracja: piątek, 15 maja 2015, 22:37

Re: 1 a problem z rozmową na luzie

#21 Post autor: Virga » środa, 23 listopada 2016, 00:41

awesome_anteros pisze: http://www.adopcjanaodleglosc.pl/pytania-i-odpowiedzi tak adopcja na odległość da Ci możliwość realizowania jakiejś altruistycznej potrzeby dwójki no i też są widoczne tego realne efekty xD. (praca organiczna zawsze kojarzyła mi się z jedynkami)
Dziękuję za link :) Pomyślę o tym. Podziwiam Dwójki, że mają chęci i cierpliwość by zajmować się takimi altruistycznymi rzeczami. Chociaż enneagram mówi, że to wynika u nich z potrzeby bycia podziwianym i kochanym, to jednak moim zdaniem bardziej liczy się efekt, niż intencja. Jeśli komuś to pomaga, to jest dobre.

Tu wystarczy przeznaczać 70 zł na miesiąc. Bierzesz udział w tej adopcji?
awesome_anteros pisze:Myślę, że to jest obrona przed negatywną oceną innych osób.
Wyjaśnij, bo nie rozumiem kto przed czyją opinią się broni?
awesome_anteros pisze:Przecież można znaleźć jakieś grupy, które też preferują tego typu działania no i starać się poszerzać swoje zainteresowania, które mają praktyczne zastosowanie np. o wypiek ciast (założyć bloga, poszukać grup itd.).
Poszerzam zainteresowania poprzez czytanie książek. W internecie rzadko się udzielam. Nawet nie mam konta na facebooku. Tu jest wyjątek.
awesome_anteros pisze:Nie pragnij. :facepalm:
Dlaczego? Według teorii socjonicznej osoby z Si w bloku ego najlepiej współpracują z osobami z Ne w tym bloku.
Ael pisze:Właśnie przecież pisałam, że to nie dlatego, ze jesteś Jedynką :D
To dobrze. Nie lubię gdy ktoś dzieli typy enneagramu na lepsze i gorsze, a na tym forum sporo się obrywało Jedynkom.
Ael pisze:Nie da się lubić wszystkich, bądź nie lubić wszystkich, ale pozostaje pytanie: z jakim nastawieniem podchodzisz do ludzi "domyślnie", np. w trakcie zapoznawania się? Czy to jest coś bardziej w stronę "fajnie poznawać nowych ludzi, na pewno okażą się fajni" (domyślne lubienie ludzi) czy bardziej "oby okazali się fajni, bo jak nie, to szkoda mojego czasu" (domyślne nielubienie ludzi)?
Nie potrafię określić swojego nastawienia przy poznawaniu nowych ludzi. To pierwsze pasuje do ekstrawertyków, a drugie do introwertyków, a ja jestem ambiwertyczką. Nawet w socjonice mam Te w funkcji programowej, ale jestem podtypem Si, więc nie wiadomo czy przeważa funkcja ekstra- czy introwertyczna.
Ael pisze:Żadna postawa nie jest tutaj lepsza lub gorsza. Natomiast warto sobie zdawać sprawy z tego, która postawa jest ci bliższa i znać wszystkie potencjalne wady i zalety reprezentowania swojej postawy w życiu codziennym. Dopiero wtedy też można myśleć o opracowaniu SKUTECZNEJ strategii.
Nie zastanawiam się nad tym jaką mam postawę. Możliwe, że raz pierwszą, a innym razem drugą. Dużo zależy od ludzi. Czasami mam pozytywne przeczucia, a mnie rozczarowują, a czasem negatywne, a okazuje się być dobrze. Nie umiem tego przewidzieć.
Ael pisze:Wiem, że pytanie pod tytułem "przemyśl, na jakim schemacie działasz" uderza w twój najsłabszy ośrodek, ale od tego może też zależeć odpowiedź na pytanie, czy te "rozmowy na luzie" NAPRAWDĘ ci są potrzebne. Z twoich postów wynika raczej, że nie uznajesz ich za coś fajnego, rozmowy filozoficzne też cię nie kręcą, o czym w takim razie chciałabyś z tymi ludźmi rozmawiać? Naprawdę chcesz z nimi gadać, czy może tylko czujesz, ze powinnaś? A o czym rozmawiasz z przyjaciółmi, partnerem czy rodziną? Może niektóre z tych tematów dałoby się przenieść na dalsze znajomości?
Najczęściej rozmawiam o zadaniach jakie mamy do wykonania. Czasem o jakimś filmie lub książce. Rzadziej trafiają się jakieś filozoficzne rozmowy.

Awatar użytkownika
awesome_anteros
Posty: 88
Rejestracja: piątek, 5 sierpnia 2016, 08:40
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: Walhalla

Re: 1 a problem z rozmową na luzie

#22 Post autor: awesome_anteros » środa, 23 listopada 2016, 19:39

awesome_anteros pisze: Myślę, że to jest obrona przed negatywną oceną innych osób.
Posiadasz lęk przed krytyką, który operuje według schematu „to, co myślę może spotkać się z negatywną oceną” zwłaszcza, że w środowisku, które lubisz(wiesz, że nie zostaniesz oceniona) nie masz takiego problemu:
Virga pisze:Rzadziej trafiają się jakieś filozoficzne rozmowy.


Tu lepiej jest widoczny strach przed krytyką -frustruje Cię nie sam fakt, że dana osoba uważa się za mądrzejszą tylko to, że dana osoba może Cię gdzieś tam skrytykować twój punkt widzenia na dany filozoficzny temat, dlatego też oczekujesz rozmowy na tematy, w których czujesz przewagę (jesteś pewna, że ocena będzie pozytywna)*:
Virga pisze:Osoby, które dużo filozofują i uważają się przez to za mądrzejszych ode mnie, a nie doceniają czynności takich jak sprzątanie, czy zrobienie obiadu bardzo mnie irytują.
Virga pisze:Bierzesz udział w tej adopcji?
Mam to w planach na przyszły rok.


*proszę, aby cały wpis był odebrany jako domniemanie hipotetyczne(nie znam wyżej wymienionej osoby a moja ocena może okazać się mocno subiektywna.)
poziom merytoryczny forum xD :| 9w1
► Pokaż Spoiler
sp/sx
Socjonika: nietypowy

Awatar użytkownika
michal5225
Posty: 288
Rejestracja: wtorek, 3 listopada 2015, 08:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: 1 a problem z rozmową na luzie

#23 Post autor: michal5225 » środa, 23 listopada 2016, 22:37

Znam dwie jedynki, może to nie jest znowu tak dużo ale znam je bardzo dobrze i żadna z nich nie ma NAJMNIEJSZEGO problemu z rozmową na luzie - fakt, że żyją w spięciu ale akurat tego tematu, to nie dotyczy.
Bycie wolnym - to móc nie kłamać.
Między każdą parą wymiernych chwil istniały miliardy chwil niewymiernych.
Nie wszystko co się opłaca warto robić. A nie wszystko co warto robić zaraz się opłaca...
0w0 LIES-Se SY/SY/SY

Virga
Posty: 118
Rejestracja: piątek, 15 maja 2015, 22:37

Re: 1 a problem z rozmową na luzie

#24 Post autor: Virga » czwartek, 8 grudnia 2016, 16:40

awesome_anteros pisze:
awesome_anteros pisze: Myślę, że to jest obrona przed negatywną oceną innych osób.
Posiadasz lęk przed krytyką, który operuje według schematu „to, co myślę może spotkać się z negatywną oceną” zwłaszcza, że w środowisku, które lubisz(wiesz, że nie zostaniesz oceniona) nie masz takiego problemu:
Virga pisze:Rzadziej trafiają się jakieś filozoficzne rozmowy.


Tu lepiej jest widoczny strach przed krytyką -frustruje Cię nie sam fakt, że dana osoba uważa się za mądrzejszą tylko to, że dana osoba może Cię gdzieś tam skrytykować twój punkt widzenia na dany filozoficzny temat, dlatego też oczekujesz rozmowy na tematy, w których czujesz przewagę (jesteś pewna, że ocena będzie pozytywna)*:
Virga pisze:Osoby, które dużo filozofują i uważają się przez to za mądrzejszych ode mnie, a nie doceniają czynności takich jak sprzątanie, czy zrobienie obiadu bardzo mnie irytują.
Może masz rację. Stresuje mnie taka dziewczyna, która ciągle krytykuje i wyśmiewa różne inicjatywy. Ona bardzo filozofuje i przypomina mi nieco youtuberkę Bazyliszek Chan https://www.youtube.com/watch?v=QTcXpiHEj7Y Takie same ruchy, taki sam flegmatyczny ton głosu.

Ta dziewczyna wszystko wyśmiewa i emanuje takim nihilizmem, że nie wiem o czym mam rozmawiać, bo wszystko skomentuje, że to nie ma sensu. I jak robi bałagan, to jej tłumaczę, że ma posprzątać, to mi wyjeżdża z filozofią i że bałagan i tak się zrobi, więc nie ma sensu sprzątać, bo po co to robić skoro tę czynność trzeba powtarzać, a ostatecznie i tak to nie ma znaczenia. I trochę się zachowuje jakby mi czegoś zazdrościła, ale może to mylne wrażenie, bo tak jakby nic jej nie obchodzi.

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: 1 a problem z rozmową na luzie

#25 Post autor: Snufkin » czwartek, 8 grudnia 2016, 18:58

Off Topic
ILI
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Virga
Posty: 118
Rejestracja: piątek, 15 maja 2015, 22:37

Re: 1 a problem z rozmową na luzie

#26 Post autor: Virga » piątek, 16 grudnia 2016, 13:03

Snufkin pisze:
Off Topic
ILI
ILI, albo wyjątkowo cyniczne i sarkastyczne LII. Rozmawiałam z nią i dziewczyna okazała się ateistką kompletnie pozbawioną woli życia. Typ enneagramu 5w4, nawet pasują do niej depresje o podłożu egzystencjalnym. Próbowała sama nadać swojemu życiu sens, ale ostatecznie poległa, popadła w nihilizm i jej jedynym celem jest używanie logiki i sarkazmu do dołowania innych.

Napisałam ostatnio list w imieniu dziewczynki dotkniętej albinizmem, bo chcieli ją zabić. W Malawi wierzą, że to daje szczęście.

Jak chcecie zrobić coś dobrego, zapiszcie się do DKMS i zostańcie potencjalnymi dawcami szpiku. To zajmuje tylko chwilkę. Przysyłają wszystko, wypełniacie, wkładacie do koperty i na ich koszt odsyłacie :)

http://www.dkms.pl/pl/zostan-dawca

Awatar użytkownika
Intan
Posty: 859
Rejestracja: piątek, 22 kwietnia 2011, 19:02
Enneatyp: Dawca
Kontakt:

Re: 1 a problem z rozmową na luzie

#27 Post autor: Intan » czwartek, 22 grudnia 2016, 23:54

Właśnie znalazłam i pomyślałam, że może mieć jakiś związek z tematem.
[bbvideo=560,315]https://youtu.be/1MolmoFuXu4[/bbvideo]
dwietrzecie
sx/so

EII-Fi | DCN{H}
Until we have seen someone's darkness, we don't really know who they are.
Until we have forgiven someone's darkness, we don't really know what love is.

Marianne Williamson[/size]

Awatar użytkownika
Koval
Posty: 183
Rejestracja: wtorek, 9 września 2014, 22:13
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: 1 a problem z rozmową na luzie

#28 Post autor: Koval » piątek, 30 grudnia 2016, 16:29

Według mnie problem, jeżeli tak to w ogóle postrzegać, wynika z tego, że spośród wszystkich funkcji rozmowy dla Jedynki najważniejsza jest ta informacyjna. Rozmawiamy aby uzyskać jakieś informacje, podzielić się wiedzą, wymienić doświadczeniami, a nie pogadać dla samego gadania. Lepiej operować konkretami i ustalonymi pojęciami niż „lać wodę” albo „owijać w bawełnę”. Odnoszę wrażenie, że nawet jeśli temat jest luźniejszy to i tak podchodzi się do niego stosunkowo poważnie. Może to trochę spłyca cały przekaz, ale biorąc pod uwagę trudności w wyrażaniu emocji to można to potraktować jako pewne zabezpieczenie przed złym odczytaniem czyichś intencji.
"All change is not growth, as all movement is not forward."

1 || LIE (ENTj) || sp/soc

Virga
Posty: 118
Rejestracja: piątek, 15 maja 2015, 22:37

Re: 1 a problem z rozmową na luzie

#29 Post autor: Virga » poniedziałek, 6 lutego 2017, 14:10

Intan pisze:Właśnie znalazłam i pomyślałam, że może mieć jakiś związek z tematem.
[bbvideo=560,315]https://youtu.be/1MolmoFuXu4[/bbvideo]
Myślę, że to bardziej ma związek z socjoniką. Etyk będzie ciepły, a logik zimny.
Koval pisze:Według mnie problem, jeżeli tak to w ogóle postrzegać, wynika z tego, że spośród wszystkich funkcji rozmowy dla Jedynki najważniejsza jest ta informacyjna. Rozmawiamy aby uzyskać jakieś informacje, podzielić się wiedzą, wymienić doświadczeniami, a nie pogadać dla samego gadania. Lepiej operować konkretami i ustalonymi pojęciami niż „lać wodę” albo „owijać w bawełnę”. Odnoszę wrażenie, że nawet jeśli temat jest luźniejszy to i tak podchodzi się do niego stosunkowo poważnie. Może to trochę spłyca cały przekaz, ale biorąc pod uwagę trudności w wyrażaniu emocji to można to potraktować jako pewne zabezpieczenie przed złym odczytaniem czyichś intencji.
Zgadzam się z tym, choć może za to również odpowiada socjonika. LSE i LIE posiadają Te w funkcji programowej i stąd pragmatyzm w rozmowach odbierany przez otoczenie jako chłód. U Jedynek etyków to może wyglądać inaczej.

Zmieniłam towarzystwo i teraz jest już lepiej.

ODPOWIEDZ