Doskonałość i perfekcjonizm

Dyskusje na temat typu 1
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Doskonałość i perfekcjonizm

#1 Post autor: Venus w Raku » piątek, 28 marca 2014, 09:51

Dla Jedynek oraz wszystkich Jedynkopodobnych oraz naszych sympatyków.
Doskonałość i Perfekcjonizm

Jest modne w obecnych czasach, aby oddzielać pogoń za doskonałością od perfekcjonizmu. Hendlin (1992) zdefiniował perfekcjonionistę jako osobę, która "uważa, że jakiekolwiek działanie pozbawione perfekekcji jest nieakceptowalne", ale osoba, która dąży do doskonałości "jest w stanie czerpać osobiste zadowolenie i być dumna z odpowiedniego w danych warunkach działania." Greenspon (1999) sugeruje, że dążenie do doskonałości odzwierciedla wysokie poczucie własnej wartości i "silną potrzebę, aby odnosić sukcesy, opanować procedury, stawiać sobie wyzwania, wiedzieć tak dużo jak to jest możliwe na dany temat i robić najlepiej, co można zrobić w danej sytuacji". Przez kontrast, perfekcjoniści są zcharakteryzowani jako osoby, które mają potrzebę przewodzić w lękliwy sposób, aby podtrzymywać swoje osłabione poczucie własnej wartości. Perfekcjonizm, mówi Greenspon, jest odzwierciedleniem psychicznego zranienia, które nigdy nie jest zdrowe. W swojej książce "Perfectionism" [Perfekcjonizm], Adderhold-Elliot (1987) także wyodrębnia takie dwa stany. Te osoby, które dążą do doskonałości ciężko pracują, są pewne siebie, są zadowolone z wyniku 96%, mają ochotę próbować nowych rzeczy, podejmują ryzyko i uczą się ze swoich doświadczeń jak również uczą się na własnych błędach. Autorka tej książki przedstawia perfekcjonistów jako ludzi, którzy przepracowują się, nigdy nie czują się pewni siebie, ociągają się i odkładają sprawy do ostatniej chwili, czują się jak nieudacznicy jak nie osiągają 100%-owego wyniku, pracują samotnie, ponieważ nie ufają, że ktokolwiek wykona pracę tak dobrze ja oni, czują niechęć jeżeli ich prace ulega udoskonaleniu/polepszeniu i unikają nowych doświadczeń, ponieważ obawiają się popełnienia błędów. Dążenie do doskonałości jest zdefinowane jako coś dobrego, a perfekcjonizm jako coś złego.

Powiedzenie "nikt nie jest perfekcyjny" wspiera ogólny pogląd, że perfekcja jest nieosiągalnym celem dla człowieka. Szukanie perfekcji uważa się za objaw nadmiernej arogancji i dumy, kóra przynależy się tylko Bogu.

[...]
Dawni artyści ze Wschodu widzieli, że "perfekcja jest w braku perfekcji" i dlatego celowo popełniali drobne błędy w swoje sztuce.

Wydaje się, że przeciwieństwem perfekcji nie jest ani doskonałość, ani brak perfekcji. Przeciwieństwem perfekcji jest "praca wystarczająco dobra dla autorytetu, nadzorcy, rządu". Doskonałość wymaga dłuższego czasu, ale w naszym szybko zmieniającym się świecie, mamy przeświadczenie, że nie ma czasu na dawanie z siebie tego, co w nas najlepsze. Jako wartość społeczna liczy się tylko wydajność (ilość), a nie jakość (kunszt rzemieślniczy).

Bycie tylko "odpowiednio, wystarczająco lub względnie dobrym" jest opate na porównaniu swojej pracy z pracą innych, a doskonalość jest wyrazem naszej pełnej zdolności do robienia czegoś. Podczas gdy, "bycie wystarczająco dobrym" może zostać w różny sposób wynagrodzone z zewnątrz, to nie dostarcza głębokiej satysfakcji, którą karmi się nasza dusza. Jeżeli będziemy unikać perfekcjonizmu, to poświęcamy tym samym dążenie do doskonałości. Zwycięscy olimpiad, naukowcy, którzy odkryli coś nowego, wielkie dzieła sztuki, to wszystko jest produktem perfekcjonistycznej osobowości, która poszła właściwą drogą.

Jeżeli perfekcjonizm jest doświadczany jako ciągłe cierpienie i bezustanne porażki, to może potrzebuje odtrutki w postaci "starania się o osiągnięcie doskonałości", aby przekierować energię i wnieść równowagę do osobowości. Nasiono nie wie, że jest w procesie wzrastanie w ogromny dąb. Ma obsesję na punkcie tego, czym jest teraz, ale również może nie przetrwać i nie rozwinąć się w to, czym miało się stać.

W miarę jak rozwija się świadomość, to zmaganie, aby osiągnąć poczucie siebie jest stopniowo zastępowane jednością z całym życiem i poczuciem wyjątkowej roli w propagowaniu dobra dla wszystkich i wszystkiego. Wtedy perfekcjonizm jest na usługach radości, prawdy, piękna, miłości i staje się błogosławieństwem, a nie przekleństwem.

Źródło: Linda Kreger Silverman: Perfectionism: The Crucible of Giftedness [Perfekcjonizm: Ciężka próba bycia obdarowanym] (fragment)


1w9, 6w5, sp/sx

Awatar użytkownika
Zielona
Posty: 600
Rejestracja: środa, 6 lutego 2013, 01:31
Enneatyp: Mediator

Re: Doskonałość i perfekcjonizm

#2 Post autor: Zielona » piątek, 28 marca 2014, 23:32

Dzięki Venus za ten post :)
Tego typu teksty pozwalają mi ubrać w słowa to co jeszcze nie nazwane we mnie: różne nowe doświadczenia, procesy zmian, które zaszły i odczucia, których doświadczyłam w trakcie pracy nad sobą. To jeden z takich obszarów.
Zostałam wychowana słysząc wielokrotnie: dobra i zła robota trwa tyle samo; jak masz robić byle jak to lepiej nie rób wcale itd. Stąd moje skrzydło w 1.
Miałam w swoim życiu taki epizod gdy moje działania skupiły się na perfekcyjnym dbaniu o otoczenie. Gdy dotarło do mnie, że jest to środek zastępczy za brak panowania nad biegiem własnego życia odpuściłam sobie.
Odkąd pamiętam starałam się wszystko robić jak najlepiej, ale nie tyle wynikało to z potrzeby wewnętrznej ile z oczekiwań innych - oczywiście nie byłam tego świadoma. Teraz gdy mam własne cele, zgodne z własnymi potrzebami, jest tak jak opisuje autorka: "mają ochotę próbować nowych rzeczy, podejmują ryzyko i uczą się ze swoich doświadczeń jak również uczą się na własnych błędach... stawiać sobie wyzwania, wiedzieć tak dużo jak to jest możliwe na dany temat i robić najlepiej, co można zrobić w danej sytuacji"". To wewnętrzna chęć, a nie przymus. Coś co człowieka pozytywnie nakręca, a działanie powoduje wewnętrzne zadowolenie. Zdecydowanie karmi to moją duszę :D
"Nic się nie zmienia od na dupie siedzenia." Ranczo

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Doskonałość i perfekcjonizm

#3 Post autor: Venus w Raku » sobota, 29 marca 2014, 20:01

Miałam właśnie nadzieję, że ten tekst będzie inspirujący dla kogoś. W tym artykule jest więcej rzeczy, które "odczerniają" perfekcjonizm jako coś złego, ale nie mam w tej chwili czasu tłumaczyć wszystkiego, bo artykuł jest długi. Jednak jest "zła" i "dobra" odmiana perfekcjonizmu. Właśnie, tak jak napisała Zielona, robimy coś z powodu oczekiwań innych i pod presją zewnętrzną, i to nie daje nam satysfakcji, ale możemy robić to z wewnętrznego przekonania i to jest pozytywny perfekcjonizm. Bo dokładność i systematyczność, to dobre cechy i w sumie nie ma co się godzić w sobie na bylejakość, a szczególnie jak ma się "zaplantowane" cechy jedynkowe. Trochę staram się wyjść poza enneagramowe ujęcie perfekcjonizmu i poszerzyć perspektywę na to zagadnienie. Bo jest tak, że perfekcjonizm jest uważany za coś niepozytywnego i to jest ogólne ujęcie i w Enneagramie, i w psychologii też.
1w9, 6w5, sp/sx

Awatar użytkownika
Kapar
VIP
VIP
Posty: 2311
Rejestracja: czwartek, 21 sierpnia 2008, 13:15
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: DownUnder
Kontakt:

Re: Doskonałość i perfekcjonizm

#4 Post autor: Kapar » niedziela, 30 marca 2014, 06:37

Po przeczytaniu tego fragmentu książki nasunęło mi się jedno pytanie: na ile Perfekcjoniści, ci enneagramowi bądź nie, dopuszczają do siebie możliwość popełniania błędów lub krytyki?
Jeżeli perfekcjonizm jest doświadczany jako ciągłe cierpienie i bezustanne porażki, to może potrzebuje odtrutki w postaci "starania się o osiągnięcie doskonałości", aby przekierować energię i wnieść równowagę do osobowości.
O ile dobrze rozumiem, to ten fragment nie zakłada iż częścią perfekcji lub ścieżką do niej jest potykanie się o błędy.
Zbliżenie się do doskonałości czy perfekcji jest możliwe przez wystawianie się na możliwie dużą ilość błędów i uczenie się na nich.
Arms wide open
I stand alone
I'm no hero and I'm not made of stone
Right or wrong
I can hardly tell
I'm on the wrong side of heaven and the righteous side of hell

Awatar użytkownika
Zielona
Posty: 600
Rejestracja: środa, 6 lutego 2013, 01:31
Enneatyp: Mediator

Re: Doskonałość i perfekcjonizm

#5 Post autor: Zielona » niedziela, 30 marca 2014, 12:03

@Venus, pewnie, że dokładność i systematyczność to dobre cechy. Jednak powinny ułatwiać życie, a nie utrudniać ;)
Moi rodzice mają te cechy, więc i mnie je zaszczepili. Kiedy w pracy nad sobą robiłam "słoneczko" świadomie je sobie tam wpisałam i m.in. na nich oparłam swoje nowe plany na życie. A potem jeszcze udowodniłam sobie, że je faktycznie je mam ;)

@Kapar, chyba każdy na poziomach niezdrowych ma problem z przyjmowaniem krytyki. Dla mnie kiedyś dokładność (+ ew. szybkość) zrobienia czegoś była sposobem na unikanie krytyki (a także czasem powtórnej roboty) i jakże lubiany święty spokój ;)
mają ochotę próbować nowych rzeczy....uczą się na własnych błędach
Taka chęć jest ściśle związana z obecnością krytyki. Nie da się robić nowych rzeczy od razu bezbłędnie. Krytyka jest wręcz niezbędna, aby wiedzieć czy idę w dobrym kierunku, czy się rozwijam. Uczę się na własnych błędach właśnie dzięki krytyce.
Sztuka jej przyjmowania polega na dwóch rzeczach: umiejętności rozróżnienia krytyki od krytykanctwa i nieutożsamianiu się z własnymi błędami - na myśleniu: zrobiłam coś źle/niedobrze znaczy jestem do kitu. Dla mnie krytyka to sygnał, że brak mi jakiej wiedzy, żeby to zrobić jak najlepiej lub wprawy/doświadczenia. Kiedyś starałabym się mieć najbardziej wysprzątany dom na świecie i jednocześnie najlepszy projekt - możliwe, ale wyczerpujące; spore ryzyko, że nie uda się obu rzeczom sprostać, więc i ryzyko krytyki wysokie. Teraz wolę się się np. skupić na projekcie, a posprzątać tylko dobrze. Przekierowanie i skupienie energii na tym co moje i ważne daje mi więcej przyjemności i satysfakcji.
"Nic się nie zmienia od na dupie siedzenia." Ranczo

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Doskonałość i perfekcjonizm

#6 Post autor: boogi » wtorek, 1 kwietnia 2014, 01:11

Kapar pisze:Po przeczytaniu tego fragmentu książki nasunęło mi się jedno pytanie: na ile Perfekcjoniści, ci enneagramowi bądź nie, dopuszczają do siebie możliwość popełniania błędów lub krytyki?
Odpowiem z własnych, osobistych doświadczeń, jako enneagramowy Perfekcjonista. Możliwości krytyki nawykowo do siebie jeszcze parę lat temu nie dopuszczałem, przy świadomości możliwości popełnienia błędu aż się pociłem z nerwów, bądź w przypadkach skrajnych skutkowało to obniżeniem nastroju - "prawie depresją". Dopiero kiedy zaangażowałem świadomość, ten "podstawowy/wtórny lęk" (używając terminologii PRO) udawało się ten lęk pokonać. Ale te parę lat temu startowałem z 5. lub 6. poziomu jedynkowatości. Przez te parę lat nabyłem trochę nawyków, wzrosłem w ramach PRO, więc teraz na krytykę nie reaguję już tak panicznie jak niegdyś, a i naukę na błędach wybieram świadomie.
Nie jestem (jeszcze ;) ) na 1. PRO więc dawny lęk wciąż czai się gdzieś z tyłu głowy, w niektórych sytuacjach nawet wciąż się pojawia. Szczególnie w tych sytuacjach, które są dla mnie nowe i zaskakujące, bądź praktykowane rzadko - czyli w tych sytuacjach, w których nie wyrobiłem sobie odpowiednich nawyków i zdążą się odezwać się stare wzorce. Ale wtedy angażuję świadomość i świadomie robię kolejny kroczek w górę PRO ;)

Gdybym miał uogólnić swój przypadek na innych enneagramowych Perfekcjonistów, to byłaby to następująca, dosyć oczywista, korelacja: owo dopuszczanie możliwości popełnienia błędu lub krytyki jest w dłuższym czasie skutecznym testem na poziom PRO. (podobnie jak u Piątek - 1 i 5 swój główny Ośrodek wspierają przecież Emocjami). Im wyższe PRO, tym dojrzalsze traktowanie krytyki i błędów, o których Kapar wspomniał - nie podchodzenie do błędu jako do powodu do lęku, tylko jako do możliwości nauki.
Zielona pisze:@Venus, pewnie, że dokładność i systematyczność to dobre cechy. Jednak powinny ułatwiać życie, a nie utrudniać ;)
Jeżeli utrudniają życie, to nie warto nazywać ich już pozytywnie brzmiącymi nazwami "dokładność" i "systematyczność" - lecz raczej np. "pedanterią" czy "tyranią". W końcu o to chodzi, by odpowiednie dać rzeczy słowo :)
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Doskonałość i perfekcjonizm

#7 Post autor: Venus w Raku » wtorek, 1 kwietnia 2014, 03:29

Kapar pisze:O ile dobrze rozumiem, to ten fragment nie zakłada iż częścią perfekcji lub ścieżką do niej jest potykanie się o błędy.
Zbliżenie się do doskonałości czy perfekcji jest możliwe przez wystawianie się na możliwie dużą ilość błędów i uczenie się na nich.
Ten fragment opisuje czym się różni perfekcjonizm od doskonałości. Będę kontynuować tłumaczenie fragmentów, to może się wyjaśni. Jednak nawet najbardziej zawzięty prerfekcjonista ma świadomość, że błędów nie da się uniknąć, bo to jest częścią zdobywania doświadczenia, a doświadczenie jest częścią życia. Kompulsywnie lub obsesyjne można chceć ich unikać, ale i tak będą się przytrafiały. Tak jak boogi napisał nowe i zaskakujące sytuacje, lub w których nie ma się wyrobionych nawyków są trudne, ale są trudne dla każdego jak sądzę. Wolałabym nie popełniać błędów (psychiczna preferencja), ale jest to niemożliwe. Kwestia jest tylko taka, w jaki sposób ktoś daje sobie z tym radę (i nie dotyczy ten dylemat tylko Jedynek). Ja zwalam na siebie winę i wyzywam się od najgorszych i nieudanych, ale z nutą samoużalania się nad sobą, że przecież nikt mi nie powiedział jak to zrobić i jestem skazana tylko na siebie. U innych osób jest to inaczej, ale każdy to w sobie ma. Nie oszukujmy się. Bo wychodzi na to, że każdy sobie lekko traktuje swoje błędy i niepowodzenia życiowe, i przechodzi nad tym gładko do porządku dziennego, a tylko Jedynka ma na tym punkcie obsesje. Oprócz Jedynki są przynajmniej dwa inne typy w Ennagramie, które są ostrożne, przezorne i zapobiegliwe, a mianowicie 5 i 6, a to właśnie łączy się z potrzebą przewidywania i unikania błędów. Bo czym jest unikanie błędów: "W oparciu o wiedzę i doświadczenie jakie się aktualnie posiada, to na tej podstawie minimalizuje się niekorzystne skutki w życiu dla siebie i dla innych".

Każdy ma w sobie perfekcjonistę. Może tylko niektórzy są tego bardziej świadomi, a inni nie. Bo jak to się mówi "perfekcjonizm jest to dążenie do samoperfekcji", do jedności ze wszystkim, do osiągnięcia dobrego życia... dobrego dla wszystkich. Wszyscy rodzimy się z przeświadczeniem o własnej doskonałości i że życie jest dobre, a potem dostajemy pięścią w twarz i obuchem po głowie. Jeżeli tak nie jest, to czemu szukamy siebie i zadajemy sobie ciągle pytanie "O co w życiu chodzi? Kim jestem na tle świata, w którym żyję? A kim jestem w podstawie mojego jestestwa? "
1w9, 6w5, sp/sx

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Doskonałość, a perfekcjonizm: Wiele aspektów perfekcjonizmu

#8 Post autor: Venus w Raku » niedziela, 6 kwietnia 2014, 06:46

Kolejny fragment tłumaczenia Perfectionism: The Crucible of Giftedness [Perfekcjonizm: Ciężka próba bycia obdarowanym]

Jest jeden rodzaj perfekcjonistów, który nie jest w stanie wybaczać sobie swoich błędów, a jest inny rodzaj, który nie jest w stanie wybaczać innym ich błędów. Jest też mieszanina tych dwóch. Napadają na innych, bo siebie nie mogą znieść lub napadają na siebie, bo inni im naprawdę dokuczyli. Jest jeszcze trzeci rodzaj, który uważa, że społeczeństwo wymaga od nich perfekcji.
Wiele Aspektów Perfekcjonizmu
Określenie perfekcjonizm jest używane do opisywania różnych postaw, ale większość osób związanych zawodowo z opieką nad osobami zaburzonymi psychicznie uważa perfekcjonizm za psychologicznie niezdrowy. Burns (1980) definiuje perfekcjonizm jako kompulsywne dążenie do osiągnięcia niemożliwych celów. Pacht (1984) utrzymuje, że to dążenie jest symptomem psychologicznego niedopasowania do życia. Jako koncepcja w psychologii, perfekcjonizm bezkrytycznie jest łączony z idealizmem, introwersją, skupianiem się na własnych wadach, lękiem przed niemożnością spełnienia oczekiwań innych i stawianiem innym wygórowanych żądań. Ten dziwny amalgamat wskazuje na dolegliwości związane ze stresem, niepokojem, depresją, anoreksją, bulimią, pracoholizmem, zaburzeniami w życiu seksualnym, nadużywaniem substancji, zaburzeniami w układzie krążenia, migrenami, operacjami plastycznymi, samobójstwami, psychosomatycznymi dolegliwościami, obsesyjnie-kompulsywną osobowością, i wiele innych. Perfekcjonizm jest często związany z myśleniem wszystko, albo nic: "Albo jestem perfekcyjny, albo jestem kompletnie bezwartościowy".

W istocie, perfekcjonizm trzeba postrzegać jako potężną siłę, która jest zdolna do powodowania intensywnego bólu, frustracji i paraliżu w działaniu lub jako siłę, która przynosi niezwykłą satysfakcję i jest siłą kreatywną, w zależności od tego jak jest ukierunkowany. W perfekcjoniźmie jest potencjał, który prowadzi do zawodowego spełnienia i duchowego rozwoju, ale jeżeli energia jest nakierowana na zwątpienie i brak wiary w siebie, to może ona wywoływać udrękę i obniżenie witalności życiowej, które pogrążąją człowieka w rozpaczy. Nikt nie jest na tyle dobry, aby sam wypełnił pustkę w sobie i wokół siebie. Ale jeżeli ta energia zostaje połączona z silnym poczuciem posiadania władzy i uprawnień (społecznych, rodzinnych, w pracy...), to przybiera ona najbardziej destukcyjną formę i tworzy tyranię.

Przeprowadzono wiele badań na temat negatywnych aspektów perfekcjonizmu. Hewitt i Flett (1991) zidentyfikowali trzy rodzaje perfekcjonizmu: zorientowany na siebie, zorientowany na innych i społecznie narzucony. Wszystkie te formy są objawem nieprzystosowania:

1. Zorientowany na siebie perfekcjonizm jest wymiarem międzyludzkim, który charakteryzuje się silną motywacją, aby osobiście być doskonałym. Ustalanie i dążenie do nierealistycznych samo-standardów, skoncentrowanie się na własnych wadach i uważanie własnych standardów jako ogólnie panujące.

2. Zorientowany na innych perfekcjonizm pociąga za sobą podobne zachowania jak powyżej, ale te zachowania są ukierunkowane tylko na innych, a nie na siebie.

3. Społecznie narzucony prerfekcjonizm jest spowodowany przekonaniem, że to inni mają perfekcjonistyczne oczekiwania, wymagania i motywy, i narzucają je nam.

Badania pokazały znaczącą korelację pomiędzy depresją i zorientowanym na siebie perfekcjonizmem, ale depresja nie jest związana ze zorientowanym na innych perfekcjonizmem. Zorientowany na innych perfekcjonizm w badaniach został powiązany z antysocjalną i narcystyczną osobowością.

W innych badaniach skonstruowano tak skalę perfekcjonizu, że pozwalała oceniać również jego zdrową formę. "Normalny" perfekcjonista czerpie przyjemność z podejmowania się i wypełniania zadań, zajęć i przedsięwzięć, a "neurotyczny" nigdy nie czuje, że to co zrobił i robi jest wystarczająco dobre. Jako kryterium w tych badaniach przyjęto m.in. nadmiernie zamartwianie się popełnionymi błędami, wysokie personalne standardy, postrzeganie rodziców jako osoby krytyczne, wątpienie w jakość i skuteczność swoich działań i wysoka preferencja dla porządku, bycia zoraganizowanym i braku chaosu.

[...]
Perfekcjonizm może prowadzić do wielu osiągnięć, ale również może prowadzić do narzucania innym naszych oczekiwań, rozczarowań, rozgoryczeń i oburzenia. Perfekcjonizm, który niestrudzenie próbuje czegoś pomimo porażek prowadzi do sukcesu, ale perfekcjonizm, którego wynikiem jest paraliż, unikanie, ataki niepokoju i wycofanie gwarantuje niepowodzenie. Perfekcjonizm, który dąży na przód usiłuje stworzyć lepsze życie, a perfekcjonizm, który się cofa prowadzi do samobiczowania, samokarania, nadmiernego skupianiu się na własnych błędach i pławieniu się w użalaniu nad samym sobą.

c.d.n
W następnym odcinku chcę kontynuować rozważania na temat trzech form negatywnego perfekcjonizmu, kóre są opisane w literaturze, ale musicie mi dać trochę czasu zebranie materiałów i na tłumaczenie.
1w9, 6w5, sp/sx

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Doskonałość i perfekcjonizm

#9 Post autor: boogi » niedziela, 6 kwietnia 2014, 12:36

Dzięki Venus! :)
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Awatar użytkownika
Venus w Raku
VIP
VIP
Posty: 1058
Rejestracja: środa, 23 września 2009, 10:08
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Doskonałość i perfekcjonizm

#10 Post autor: Venus w Raku » niedziela, 6 kwietnia 2014, 18:31

Dzięki za wsparcie boogi, woo... i zachętę do kontynuowania. Mam zamiar rozszerzyć temat jak znajdę czas. Zaczęłam szukać materiałów o perfekcjoniźmie i zdziwiłam się, że aż tyle ich jest i to całkiem niekonwencjonalnych. Trzymam wisienkę w postaci poziomów perfekcjonizmu na sam koniec. Ale dam pewien wgląd. Poziom I - Narcyz/materialista/samolubna osoba [...] Poziome V - Nauczyciel. Może trochę przegięte, bo aż tak osoba nie jest się w stanie zmienić, ale zobaczymy. To znaczy, rozumiem, że to jest na zasadzie, że każdy jest perfekcjonistą, ale na innym poziomie perfekcjonizmu. Narazie jednak skupię się na negatywnych i pozytywne aspektach perfekcjonizmu... tego przyziemnego, który można zrealizować.

Czytam autorów, którzy Enneagramu nie znają, bo Zasadniczy Nauczyciel , u Riso & Hudson w "Personality Types" jest na trzecim poziomie zdrowia. I przymiotnik "zasadniczy" brzmi bardzo źle. Z czym się kojarzy ludzom zasadniczy nauczyciel? Z tym, że dwójki, czy pałki stawia i udowadnia uczniom, że są głupsi od niego. Na poziomie 2 jest Rozsądny Osoba i to jest całkiem pociągająca propozycia i do zrealizowania w życiu. Ale na poziomie 1 zdrowia jest Mądry Realista. Bo po pierwsze to nie wiadomo na czym polega realność, a po drugie, kto wie, kto jest mądry. Może ptak, kot, pies [...] ma więcej mądrości od człowieka. To jest naprawdę wyzwanie ponad ludzkie siły i możliwości, ale mam nadzięję, że wgłębimy się i w to zagadnienie.
1w9, 6w5, sp/sx

Awatar użytkownika
Zielona
Posty: 600
Rejestracja: środa, 6 lutego 2013, 01:31
Enneatyp: Mediator

Re: Doskonałość i perfekcjonizm

#11 Post autor: Zielona » niedziela, 6 kwietnia 2014, 19:55

Ja też chętnie poczytam więcej :)
Spoiler:
"Nic się nie zmienia od na dupie siedzenia." Ranczo

Awatar użytkownika
ubiotech
Posty: 137
Rejestracja: niedziela, 5 lutego 2012, 10:41
Enneatyp: Dawca

Re: Doskonałość i perfekcjonizm

#12 Post autor: ubiotech » sobota, 2 sierpnia 2014, 15:30

Na przykład firma LEGO powstała dzięki dążeniu do doskonałości. Motto tej marki brzmi: "Tylko najlepsze jest wystarczajaco dobre". Tu [KLIK] można obejrzeć krótki film na ten temat :)

Awatar użytkownika
Kapar
VIP
VIP
Posty: 2311
Rejestracja: czwartek, 21 sierpnia 2008, 13:15
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: DownUnder
Kontakt:

Re: Doskonałość i perfekcjonizm

#13 Post autor: Kapar » środa, 17 grudnia 2014, 00:52

Znalazłem interesujący klip, który był mi pomocny z zaadresowaniu mojego problemu z perfekcjonizmem i związaną z nim prokrastynacją - polecam wszystkim kumającym angielski lub gotowym na odpalenie automatycznego tłumaczenia w youtubie

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=jqVuUVQHtt0[/youtube]
Arms wide open
I stand alone
I'm no hero and I'm not made of stone
Right or wrong
I can hardly tell
I'm on the wrong side of heaven and the righteous side of hell

Awatar użytkownika
boogi
Pan Admin
Pan Admin
Posty: 5851
Rejestracja: czwartek, 23 października 2008, 22:48
Enneatyp: Perfekcjonista
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Doskonałość i perfekcjonizm

#14 Post autor: boogi » środa, 17 grudnia 2014, 21:59

Klip wrzucony 5 dni temu, więc jeszcze świeżutki i gorący ;)
"Być wystarczająco dobrym", tak zrozumiałem jego główne przesłanie (i sposób na jego realizację: "gotów, cel, pal"). Pytanie tylko, czy skoro jest wiele przyczyn prokrastynacji (np. perfekcjonizm jest jedną z tych przyczyn, ale zdaje się nie jedyną?), to czy może to być rozwiązanie ogólne? Dla Jedynek i Ósemek - typów pożądających kontroli - na pewno to zadziała; a czy dla takich np. Dziewiątek, które kontroli unikają? Ale Dziewiątki na to pytanie odpowiedzą sobie w swoim wątku. A ja spróbuję ruszyć swój jedynkowy tyłek do działania ;)
Dzięki za link.
"Jeśli chcesz ze mną rozmawiać, zdefiniuj terminy których używasz."
- Voltaire

>> bardzo dziwny link <<

Affects / Hornevian / Harmonic / Trifix

Virga
Posty: 118
Rejestracja: piątek, 15 maja 2015, 22:37

Re: Doskonałość i perfekcjonizm

#15 Post autor: Virga » piątek, 1 września 2017, 09:46

Z perfekcjonizmem już sobie radzę. Mówię sobie, że do doskonałości można dążyć, ale nigdy się jej nie osiągnie. Mam jednak problem z zaakceptowaniem stanu w którym nie mogę pracować np. jak jestem chora. Wtedy bardzo chcę coś robić i czuję się winna, że leniuchuję, a przecież tak naprawdę to powinnam spokojnie odpoczywać, bo choroba nie wybiera. Denerwuje mnie to, Jedynki mają nadpobudliwe sumienie i superego.

ODPOWIEDZ