Postawa roszczeniowa

Dyskusje na temat typu 1
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Kapar
VIP
VIP
Posty: 2311
Rejestracja: czwartek, 21 sierpnia 2008, 13:15
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: DownUnder
Kontakt:

Postawa roszczeniowa

#1 Post autor: Kapar » niedziela, 27 czerwca 2010, 09:08

Spokojnie. Nikt was drogie Jedynki nie atakuje. Nikt was bezpodstawnie nie krytykuje i nie zarzuca wam niedoskonałości. Tak właśnie wypada mi zacząć ten temat :wink:

Moje tematy dotychczas opierały się o obserwacje ludzi z rzeczywistości i o to, że umiałem rozpoznać tych ludzi typ. Tym razem zainspirowało mnie przeglądanie forum Perfekcjonistów i ich wypowiedzi w innych działach.

Roszczeniowość objawia się wobec bardzo wielu kwestii. Poglądów, działań i uczuć innych. Jest to druga strona lustra, ta która jest odbiciem wymagań i roszczeń wobec samego Perfekcjonisty. Wynikać to może z własnej wizji świata, świata idealnego. Tego, żeby druga strona lustra dokładnie odzwierciedlała wizję.
Jeśli coś nie współgra z tym obrazem może być właśnie obiektem roszczeń od innych. To jest oczekiwanie dostosowania się i zmiany dla dobra, które przez Jedynkę będzie widziane jako wspólne ale także jedynkowo-własne. Roszczenia mogą przyjmować najróżniejsze formy. Mogą być pośrednie i bezpośrednie.
Jedynka ma coś wspólnego z Szóstkami w tej kwestii choć Szóstki prędzej zobaczą coś w ciemnych barwach a Perfekcjoniści okazą skłonność do idealizowania. Jedynka zdaje się projektować na świat zewnętrzny na różne sposoby przez wewnętrzne poczucie, że posiada klucz do czegoś w rodzaju "dobra i prawdy" świata, świata, w którym wszyscy żyją więc i ich to dotyczy.
Zdarza się to w relacjach z tego co widziałem i nazwałbym to roszczeniowością pośrednią. Mechanizm jest jednak ten sam a przytaczam akurat tę perspektywę, bo jest wg mnie dość wyrazista. Jedynka może związać się z kimś wyobrażając sobie możliwą zmianę drugiej osoby, chęć stawania się lepszym i rygor jaki ktoś nałożyłby na siebie dla wspólnego dobra (bo przecież Perfekcjoniści potrafią się sami ograniczać dla dobra świata, hamować swój gniew, więc i inni pewnie tak potrafią). Dla dobra wyższego, które wypływa z wizji tego, czego potrzebuje Jedynka, ale co błędnie widziane jest jako coś uniwersalnego dla wszystkich. Nie twierdzę, że takie myślenie jest generalnie błędne. Zależy co Jedynka zrobi po jakimś czasie.

Roszczeniowość staje się bardziej otwarta i bezpośrednia, kiedy wyobrażenia i ideały Jedynki nie spotkały się z rzeczywistością. Tu już w zależności od indywiduum, wychodzić może otwarta krytyka i pretensje. Acz zależy to zapewne od sytuacji i paradoksalnie bliskości z drugą osobą. Tzn, im ktoś jest bardziej bliższy, tym większy mandat na wyrażenie swojego gniewu/zawiedzenia/pretensji. Wygląda to dla mnie tak, że Jedynka ogranicza się przy nieznajomych bardziej niż przy kimś już poznanym. Chce być tą "porządną" stroną. To ograniczenie w wyrażaniu swoich roszczeń/pretensji wobec otoczenia może mieć dwa powody. Po pierwsze z wewnętrznego krytycyzmu i że "nie wypada" albo z obawy przez zewnętrzną krytyką. To drugie może już mniej świadomie, bo wydaje mi się, że Jedynka gdzieś w kościach czuje, iż odkrycie się ze swoim niezadowoleniem oznaczałoby niemiłą dla nich reakcje otoczenia. A przecież na krytykę są Idealiści bardzo wrażliwi i trudno byłoby im to pewnie przyjąć w towarzystwie. Jedynka więc poczeka i lepsze poznanie będzie bardziej sprzyjające.

Z drugiej strony, Jedynka, mająca bogate królestwo ideałów, może nie widzieć niczego niewłaściwego w swoim otoczeniu (jak powyżej) lecz wręcz je idealizować. Cóż, chyba w zależności od skłonności do idealizacji, poziom późniejszej możliwej roszczeniowości się zmienia. W zależności od dystansu może sie później także pojawić zawód/pretensje i roszczenia choć zaczynało się tak idealnie.

Myślę, że pewną rolę w mechanizmie roszczeniowości Perfekcjonistów może też odgrywać "negatywne" połączenie z Czwórkami (1->4 to kierunek dezintegracji dla tego typu). Jedynka może rozwijać wizję tego jak to "idealnie" będzie z kimś, zamieniać czyjeś zalety w ideały ale po to, żeby później odczuć zawód, czuć się osamotnionym w nieidealnym świecie i znaleźć potwierdzenie dla słuszności swojego widzenia świata i swoich oczekiwań. Karmić swoje połączenie z Czwórką tym sposobem. Można by tu rozwinąć tę zależność ale to już byłby inny temat. Warto jednak o tym pamiętać przy patrzeniu na całość zjawiska i logikę całego mechanizmu.
Połączenie z 4 może być pomocne w pozbyciu się roszczeniowej postawy, jeśli możliwe będzie włączenie pozytywnych uczuć i empatii płynących z tej koneksji. Czwórkowa uczuciowość czy wrażliwość mogą być silnymi sprzymierzeńcami w zmierzeniu się ze swoją roszczeniowością.

Jeśli ktoś dotarł do tego zdania, to może się zastanawiać, jaki sens miały moje pierwsze słowa i czy nie był to tylko ósemkowy sadyzm i złośliwość? Nie będę nikogo odżegnywać od takiego myślenia i nie będę się bronić. Niech każdy oceni sam.
Ten tekst i moje uwagi nie są oparte na moich osobistych doświadczeniach ale na zewnętrznej obserwacji. Ja sam znam swoje intencje. Umyślnie nie przytaczałem indywidualnych przykładów z tego forum, które były inspiracją do założenia tego tematu, bo być może nieosobisty charakter i brak cytatów pozwoli Jedynkom na zobaczenie swojego działania z innej perspektywy. Przyznaje, perspektywy nieperfekcyjnej i niewyrażającej się idealnie o tym typie.
Ostatnio zmieniony wtorek, 10 sierpnia 2010, 06:42 przez Kapar, łącznie zmieniany 1 raz.



yusti
Posty: 4664
Rejestracja: niedziela, 22 października 2006, 17:54
Enneatyp: Perfekcjonista

Re: Postawa roszczeniowa

#2 Post autor: yusti » niedziela, 27 czerwca 2010, 09:27

.
Ostatnio zmieniony piątek, 15 października 2010, 19:17 przez yusti, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
vil
Posty: 56
Rejestracja: sobota, 27 września 2008, 22:11
Lokalizacja: Wrocław

Re: Postawa roszczeniowa

#3 Post autor: vil » niedziela, 15 sierpnia 2010, 22:16

Baby_kapar, żal mi się Ciebie zrobiło, bo w innym miejscu jedynkowego forum przeczytałam, że nikt nie porusza założonego tu przez Ciebie wątku. Więc przebrnęłam przez Twego sadystycznie długiego posta i moge pytanie brzmi: ale o co kaman, tak w ogóle? Gdzie są pytania, na które chcesz znaleźć odpowiedź?
Swoją drogą, to ładne obserwacje były,ale nic nam po tym-my to mamy na codzień :wink:
1w2

Awatar użytkownika
atis
Posty: 2788
Rejestracja: czwartek, 23 kwietnia 2009, 20:58
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: różowy balonik

Re: Postawa roszczeniowa

#4 Post autor: atis » poniedziałek, 16 sierpnia 2010, 14:02

nawet ukułam powiedzonko: skrytykowałam cię wprost? wiedz, że cię lubię. Byle kogo nie ganię.
;D Znaczy że mi zależy. Się zaangażowałam i chcę dobrze.

Bo na krytykę to cza se zasłużyć. Zainteresowaniem obdarzamy nielicznych.
i właśnie dlatego nie rozumiem się z jedynkami ;)
xxx xx/xx XXXx
Obrazek

Awatar użytkownika
Kapar
VIP
VIP
Posty: 2311
Rejestracja: czwartek, 21 sierpnia 2008, 13:15
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: DownUnder
Kontakt:

Re: Postawa roszczeniowa

#5 Post autor: Kapar » wtorek, 17 sierpnia 2010, 03:46

vil pisze:Baby_kapar, żal mi się Ciebie zrobiło, bo w innym miejscu jedynkowego forum przeczytałam, że nikt nie porusza założonego tu przez Ciebie wątku. Więc przebrnęłam przez Twego sadystycznie długiego posta i moge pytanie brzmi: ale o co kaman, tak w ogóle? Gdzie są pytania, na które chcesz znaleźć odpowiedź?
Swoją drogą, to ładne obserwacje były,ale nic nam po tym-my to mamy na codzień :wink:
Nie ma żadnych pytań, bo po co? Można się zgodzić, podzielić albo polemizować. Można ignorować.

yusti jakoś nie potrzebowała pytań, żeby coś napisać.

Jakby Jedynki świadomie miały to na co dzień, to świat byłby o tyle piękniejszy... a nie jest 8)

Przypominam, że mój post odnośnie tego tematu to była odpowiedzi na to, iż Jedynki narzekały, że z nimi nikt nie chce rozmawiać. Wg mnie jest dokładnie odwrotnie. Jedynki prędzej nie umieją z innymi o sobie czy swoich niedoskonałościach rozmawiać. A jak się już otworzą to w taki czwórkowy sposób :roll:
Arms wide open
I stand alone
I'm no hero and I'm not made of stone
Right or wrong
I can hardly tell
I'm on the wrong side of heaven and the righteous side of hell

Awatar użytkownika
vil
Posty: 56
Rejestracja: sobota, 27 września 2008, 22:11
Lokalizacja: Wrocław

Re: Postawa roszczeniowa

#6 Post autor: vil » środa, 18 sierpnia 2010, 21:20

Yusti nigdy nie potrzebuje pytań, żeby coś napisać.

A na forum jedynek mało się dzieje, bo ciężko jest na serio rozmawiać z kimś, kto dysponuje minimalnym poczuciem humoru :wink:

Jeśli chodzi o krytykę innych, to częściej jadę po ludziach, którzy nie są mi bliscy. A to dlatego, że ludzie, którzy są mi bliscy przeszli na prawdę ostrą selekcję. Musi tak być, ponieważ ludzie, którymi się otaczamy mają na nas spory wpływ - mogą nas budować bądź niszczyć. Mogą wpędzać nas w kompleksy lub umacniać naszą wiarę w siebie.
Poza tym, podobnie jak 90% ludzkości uważam, że 90% ludzkości to głupcy.

Z drugiej strony, a propos wypowiedzi atis, być może ludzie krytykują nas nie tyle wtedy, kiedy im na nas zależy, ale kiedy nam czegoś zazdroszczą?
1w2

Awatar użytkownika
Grin_land
Posty: 2458
Rejestracja: niedziela, 31 maja 2009, 15:51
Enneatyp: Mediator
Lokalizacja: tryb koczowniczy

Re: Postawa roszczeniowa

#7 Post autor: Grin_land » piątek, 20 sierpnia 2010, 15:38

No to ja powiem że choć nie lubię czytać sadystycznie długich postów, to ten mnie przyciągnął. Powiem dodatkowo że podobną postawę wychwyciłam u 4, może nie tak silną, i raczej okazjonalną, ale owszem, wyraźną. Czasem też i siebie łapię na myśleniu "ja mogę to i inni mogą", ale z tą bliskością żeby krytykować już niekoniecznie, nie wiem jak dla innych 9 (poznałam takie 9tki które szybciej uznają że mają za wąski światopoglad niż powiedza że kto inny wykracza poza pewne normy, ale zwykle jeśli już mają coś powiedzieć to powiedzą niezależnie od stopnia zaznajomienia z obiektem).

Co do 1- na żywo poznałam dwie, w tym jedna była w sposobie myślenia i bycia podobna baardzo do CaraII, więc pozytywna, z poczuciem humoru, żyjąca wg zasady "zyj i pozwól zyć innym", myślałam że to 9, dopóki nie zareagowała niezrozumieniem na mą słabość do przesypiania całych dni :D a na serio to sporo testów, czytania opisów i sama 1neczka doszła do swego typu, a mnei szczęka opadła bo kojarzyłam że 1 z takim postrzeganiem świata jak b_k opisał, z małym wyjątkiem cara, którego w sumie nie poznałam bliżej...
a tu taki szok, taki szok...

może więc-jedynka jedynce nierówna?

Ps. dodam jeszcze że druga jedynka to prócz swoich zachowań kompulsywnych jest BARDZO BARDZO zdrowym człowiekiem, enneagramowo i nieenneagramowo zrównoważonym- kobietą- logikiem, być może głęboko pod skórą kłębią się w niej emocje ale na zewnątrrz widać tylko spokój, uporządkowanie, uśmiech życzliwość i wyrozumiałośc dla każdego. TYLKO. I mówię to po 6sciu latach przebywania blisko niej. Szybciej ja wpadam w paranoiczną złość niż ją da się czymkolwiek wyprowadzić z równowagi. niesamowita osoba.
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"infantyle najbardziej ojczą" R25
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
Najmądrzejszy Post na Forum-dla 9
IIIIIIIIIIIIIIIIIII
"istnieje strasznie dużo nieaktywnej delikatności, która nie jest niczym innym jak lenistwem, niechęcią do wszelkich kłopotów, zamieszania czy wysiłku"

ODPOWIEDZ