Potencjalne zagrożenia dla Szefa

Dyskusje na temat typu 8
MF_Maj
Posty: 14
Rejestracja: piątek, 18 listopada 2016, 17:06

Potencjalne zagrożenia dla Szefa

Postautor: MF_Maj » sobota, 4 lutego 2017, 22:24

Temat zakładam z ciekawości, chciałbym bowiem poznać opinię Ósemek. Jesteście najtwardszym enneatypem. To Was ludzie się boją, a nie wy się boicie. Na pewno zdarzają się jednak sytuacje, że to Ósemka staje się pasywna. O tym ten temat. Czy macie jakieś doświadczenia z innymi ennetypami (lub z Waszym typem, ale z drugim skrzydłem - tu do rozstrzygnięcia czy groźniejesze jest 8w7 czy 8w9), które zapadły Wam w pamięć pod tym względem, że to nie wy rządziliście sytuacją? Wydaje mi się, że takim potencjalnym "zagrożeniem" może być niezdrowa Jedynka, antyfobiczna Szóstka, Trójka po prostu (one też są pewne siebie) oraz Dwójka w silnym stresie. O ile jednak pierwsze trzy opcje to tylko moje domniemania, o tyle w kwestii Dwójki bazuję za swoim doświadczeniu. Ja (2w1) na co dzień człowiek-cipa, któremu ręce ze strachu robią się mokre, kiedy tylko Ósemka pojawi się na horyzoncie. Dodam, że jestem tez osobą, którą BARDZO trudno sprowokować. Mogę dać się pobić i nawet nie myśleć o odwecie, bywało tak nieraz. Ale do momentu kiedy JEDNAK (w opozycji do tego wcześniejszego "BARDZO") się zdenerwuję. Na palcach jednej ręki można policzyć u mnie te stany, ale kiedy się to już uaktywni, to podejrzewam, że nie ma na świecie takiej Ósemki, która przeżyłaby ewentualne starcie... Serio. Miałem jedną taką sytuację z Ósemką (tylko nie pamiętam już za nic, które skrzydło). Aby się już więcej nie popisywać (bo dla mnie to nie lada co, podskoczyć do kogokolwiek, a co dopiero do Ósemki :D), to powiem tylko, że była delikatnie mówiąc zdruzgotana po naszej zwadzie.

Awatar użytkownika
Wieczna Marzycielka
Posty: 18
Rejestracja: środa, 9 marca 2016, 12:04
Enneatyp: Obserwator

Re: Potencjalne zagrożenia dla Szefa

Postautor: Wieczna Marzycielka » poniedziałek, 20 lutego 2017, 01:27

Myślę, że każdy może każdego wychować. Dużo zależy od chcenia i od podtypów. Ja bym z chęcią przytemperowała parę Ósemek w swoim życiu...
"- Spalony czwórką.
- Lód od piątki."
~5w4

Awatar użytkownika
lasuch
Moderator
Posty: 712
Rejestracja: sobota, 15 maja 2010, 10:50
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Potencjalne zagrożenia dla Szefa

Postautor: lasuch » poniedziałek, 20 lutego 2017, 09:33

Nie da się jednoznacznie określić, że dany typ zawsze rządzi w danej sytuacji. Kombinacji jest mnóstwo, w których można zaobserwować mniejsze zaangażowanie Ósemki, czy wręcz odstawianie łba.
Chęć dominacji nie oznacza od razu realizacji, nasz typ często zdaje sobie po prostu sprawę z tego co może i na ile może, bardzo często naginając te możliwości do granic gdzie tak jak MF_Maj nie był już w stanie się dłużej powstrzymywać i zareagował.

Miałem multum takich sytuacji i nadal mam, ale nie da się wyznaczyć konkretnego enneatypu "odpowiedzialnego" za odstąpienie.
Poza tym "rządzenie sytuacją" też jest dla mnie niejasne, każdy typ będzie to postrzegał inaczej. Dla takiej 5ki mieć fizyczną przewagę nie jest raczej istotne, ale może mieć przewagę intelektualną i czuć się wtedy "silniejszym".
Ogólnie Ósemka robi się pasywna w stresie, a co ten stres powoduje, to już ciężko jednoznacznie stwierdzić (ktoś silniejszy, niepewność sytuacji, brak realnej mocy sprawczej).

No i nie rozumiem tej tendencji, która się tu tworzy - jak 8 to tylko rozwiązania siłowe.

@up Pani Wieczna Marzycielka ma chyba jakieś problemy osobiste z 8kami, lepiej niech napisze wprost co ją boli, bo tak to się nigdy nie wyleczy.
8w7 SLE-Ti

Awatar użytkownika
Wieczna Marzycielka
Posty: 18
Rejestracja: środa, 9 marca 2016, 12:04
Enneatyp: Obserwator

Re: Potencjalne zagrożenia dla Szefa

Postautor: Wieczna Marzycielka » wtorek, 21 lutego 2017, 00:52

lasuch pisze:Pani Wieczna Marzycielka ma chyba jakieś problemy osobiste z 8kami, lepiej niech napisze wprost co ją boli, bo tak to się nigdy nie wyleczy.


Mam :( Są niepokorne i narzucają swoje zdanie członkom rodziny nawet w kwestiach gustu albo smaku albo po prostu każde inne zdanie w danej kwestii jest dla nich śmieszne i nieprawidłowe, mimo że to tylko opinie -.-'. Oczywiście nie chcę generalizować, wierzę, że Ósemki mogą wykorzystywać swoją siłę i odwagę do pomagania innym(głownie myślę o rodzicu 8 i jego dzieciach za które jest odpowiedzialny) albo umiejętnego kierowania grupą zamiast do nieustannego pokazywania, że one tu rządzą. No i naprawdę - nie można być miłym i fajnym przywódcą? Nie chodzi mi o bezpośrednie mówienie prawdy, bo to akurat lubię. To że nie dają sobie wejść na głowę to też jest super i za to je szanuję. Ale chodzi mi o nieobrażanie innych bez powodu i liczenie się z pomysłami innych. Niby każdy enneatyp może być nie do zniesienia, a jednak to najczęściej 8(przynajmniej w moim życiu). A poza tym zwyczajnie im zazdroszczę, tego że nie muszą mieć racji, żeby przegadać drugą osobę i niejako wygrać dyskusję.
Lasuch, wiem, że obrywa twój enneatyp, ale jeśli nie pasujesz do tego negatywnego opisu jaki podałam, to pewnie jesteś w porządku. Pewnie bym cię lubiła, gdybyśmy cię spotkali. W sumie spotkałam jednego 8, który był super szefem i naprawdę pomógł wielu osobom swoją szkołą, którą założył i miał ogromne serce połączone z niesamowitą siłą. Podziwiałam, że to wszystko ogarniał w pojedynkę. Niestety to tylko jeden jedyny egzemplarz z numeru 8 :C
"- Spalony czwórką.
- Lód od piątki."
~5w4

Awatar użytkownika
Mietła
VIP
VIP
Posty: 976
Rejestracja: wtorek, 22 września 2009, 16:23
Enneatyp: Szef

Re: Potencjalne zagrożenia dla Szefa

Postautor: Mietła » środa, 22 lutego 2017, 14:07

Miałam się wypowiedzieć, rozwinąć jakoś, w tym temacie już tydzień temu, a teraz lasuch napisał właściwie wszystko... :evil:

Z tego co pamiętam, jak jeszcze patrzyłam na wszystkich przez pryzmat enneagramu, nie lubiłam kontrfobicznych szóstek i zwykle unikałam dyskusji z nimi. Nie był to strach, raczej nie chciałam się denerwować ich rozchwianiem oraz taką sztucznie rozdmuchaną i ostentacyjną agresją w ich wykonaniu. Nigdy nie było wiadomo, czego się po nich spodziewać.

A teraz? Teraz w różnych sytuacjach ustępuję. Niezależnie od enneatypu. Dla świętego spokoju. Generalnie, jak ktoś wyprowadzi mnie z równowagi, to mocno się dystansuję. Nie walczę, bo i po co? Złość piękności szkodzi. ;)

Widzisz, enneatyp to jest taki worek z pewnymi cechami charakterystycznymi dla części ludzi. Ale oprócz tego masz jeszcze: kulturę osobistą, środowisko, w jakim się obracasz, dom, z którego wychodzisz, płeć.
Dresiarz-osiem bez zęba na przedzie, pochodzący z domu, w którym pełno było przemocy i alkoholu, będzie reagował na stres inaczej niż kobieta-osiem wywodząca się z inteligenckiego domu piastująca stanowisko dyrektorske w korporacji.

lasuch pisze:No i nie rozumiem tej tendencji, która się tu tworzy - jak 8 to tylko rozwiązania siłowe.
I nie zrozumiesz, od tego są piątki. :twisted:


Wróć do „Typ 8 - Szef”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości