Ignorowany instynk sx a relacje rodzinne (partnerskie)

Ogólne dyskusje na temat Enneagramu
Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontaktowanie:

Re: Ignorowany instynk sx a relacje rodzinne (partnerskie)

Postautor: Agon » piątek, 21 października 2016, 16:54

Reszka pisze:Nie chcę oczywiście żeby to zostało zinterpretowane jako wyrachowanie, bo jeśli miałabym się już z kimś wiązać to zdecydowałabym się na kogoś kogo kocham i z kim czuję się dobrze.

Wyrachowanie może być dobre o ile jest w nim pewna konsekwencja. Jeśli kobieta nie kocha męża, ale korzysta z jego opieki, to niech jego wzorem opiekuje się dziećmi, ale niech nie wymaga by ją kochały. Niektóre kobiety niestety nie potrafią zaakceptować tego, że dzieci ich nie kochają, podobnie jak mężowie nie umieją zaakceptować braku miłości swoich żon.

Im bardziej domagamy się tego, by być kochani, tym większe trudności potem robimy potomstwu. Nawet te wymogi mężów nie są tak złe, jak wymogi matek, bo dobrze gdy się jest z kimś na stare lata, a więc miłość kobiety do mężczyzny może być wskazana. Natomiast źle gdy dzieci nie mogą się uniezależnić od rodziców, najczęściej od matki, która chce być przez nie kochana i oczekuje że stale z nią będą.

Awatar użytkownika
Osteoporoza
Posty: 476
Rejestracja: piątek, 28 lutego 2014, 01:04
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: W dziczy serca
Kontaktowanie:

Re: Ignorowany instynk sx a relacje rodzinne (partnerskie)

Postautor: Osteoporoza » piątek, 21 października 2016, 18:09

Agon pisze:Wyrachowanie może być dobre o ile jest w nim pewna konsekwencja.

Nie sądzę ;d
Agon pisze:Jeśli kobieta nie kocha męża, ale korzysta z jego opieki, to niech jego wzorem opiekuje się dziećmi, ale niech nie wymaga by ją kochały.

Czemu? Skoro nie kocha męża to konsekwentnie dzieci mają jej nie kochać? Ona też ma nie kochać dzieci bo męża nie kocha?
Agon pisze:Niektóre kobiety niestety nie potrafią zaakceptować tego, że dzieci ich nie kochają, podobnie jak mężowie nie umieją zaakceptować braku miłości swoich żon.

Niestety? To bardzo dobrze, że się tego nie akceptuje ;d
Agon pisze:Im bardziej domagamy się tego, by być kochani, tym większe trudności potem robimy potomstwu. Nawet te wymogi mężów nie są tak złe, jak wymogi matek, bo dobrze gdy się jest z kimś na stare lata, a więc miłość kobiety do mężczyzny może być wskazana. Natomiast źle gdy dzieci nie mogą się uniezależnić od rodziców, najczęściej od matki, która chce być przez nie kochana i oczekuje że stale z nią będą.

Ale wiesz, że to nie jest tak, że warunkiem koniecznym dla uniezależnienia dzieci jest brak potrzeby matki na otrzymywanie miłości od swojego potomstwa?
Agon pisze:Samotna matka zawsze może zatrudnić nianię do opieki nad dziećmi i wtedy będzie miała czas, by realizować się zawodowo. Z seksem też raczej nie powinno być problemu, bo generalnie kobietom łatwiej znaleźć darmowego partnera do takich zabaw, niż mężczyznom.

Dla najlepszego rozwoju dziecka potrzebna jest Mother Figure i Father Figure - nie tyle konkretnie biologiczny ojciec co postać. Rodzina bez jednego rodzica jest w jakimś stopniu patologiczna (tym bardziej im wcześniej była bez jednego rodzica - im starsze dziecko tym mniejsze straty psychiczne).

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Ignorowany instynk sx a relacje rodzinne (partnerskie)

Postautor: Snufkin » piątek, 21 października 2016, 19:15

Off Topic
Sorry Szaw ale jeśli piszesz o miłości romantycznej a odrzucasz analogię do Romea i Julii to jesteś mi winna przeprosiny gdyż iż jest to jej najlepszy przykład. A teraz zaplusikowałaś Kapara i jak ja mam się czuć ? Bardzo nie ładnie z Twojej strony, choć ok uznajmy, że to wypadek przy pracy.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontaktowanie:

Re: Ignorowany instynk sx a relacje rodzinne (partnerskie)

Postautor: Agon » piątek, 21 października 2016, 21:46

Osteo, nawet chrześcijanie wiedzą, że potocznie rozumiana miłość nie jest najważniejsza, a wręcz szkodliwa.
(Łk 14,26) pisze:Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem

Ludzie muszą być niezależni od siebie nawzajem, co nie wyklucza współpracy podjętej świadomie i z rozmysłem. Każdy z nas jest jednostką i ma swoje plany i swoją wolę. Fajnie byłoby mieć po prostu kogoś z kim można wspólnie realizować plany, a w niektórych jest wręcz to konieczność np. plan założenia rodziny i odchowania potomstwa.

Jednak trzeba zaakceptować nieuchronność tego, że więzi ulegają zrywaniu. Entropia wszystko ogarnia, a najlepszym jej przykładem jest śmierć. Wszyscy umieramy i każdy z nas kiedyś pewnie doświadczy śmierci kogoś bliskiego, a ostatecznie i sam będzie musiał pożegnać się z życiem.

Idealizowanie wszelkich więzi, miłości, bogactwa i innych przyjemności nic nie da póki nie pogodzimy się z tym, że prędzej czy później wszystko to obróci się w proch. Jedyne co możemy zrobić, to wydać na świat potomstwo i liczyć, że ludzie będą trwać. Nie wiemy czy ludzkość przetrwa różne kataklizmy np. wypalenie Słońca i jak zmieni się nasz gatunek, ale to co możemy zrobić to przyłożyć się jakoś do tego przetrwania.

Awatar użytkownika
Elkora
Posty: 2568
Rejestracja: poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 13:24
Enneatyp: Obserwator
Lokalizacja: Kraina pieczonych gołąbków

Re: Ignorowany instynk sx a relacje rodzinne (partnerskie)

Postautor: Elkora » piątek, 21 października 2016, 22:28

Myślę że twoje podejście jest normalne. Miłość w sensie romantycznych porywów to nie jest stabilne podłoże do budowania rodziny bo uczucia nie są stabilne. Myślę że to dobrze że nie wyobrażasz sobie ojca swoich dzieci wyobrażając sobie rodzinę, bo dzięki temu nie zamykasz się na możliwości (nie odrzucisz nikogo bo jest brunetem a ty zaplanowałaś sobie ze będzie blondynem itp). Dobrze że wyobrażasz sobie dzieci bo dzięki temu jak już spotkasz kogoś kogo pokochasz będziecie mogli sprawdzić czy wasze wizje przyszłości są kompatybilne. To w sumie logiczne bo dzieci stwarzasz i wychowujesz (wiec trudno się tu zamykać na możliwości) a partnera wybierasz z jakiejś puli gotowych ludzi. To nie jest tak że ludzie z sx kochają bardziej, chemiczne reakcje w mózgu u wszystkich ludzi wyglądają podobnie, na początku jest szał emocji a potem coraz bardziej to zmierza w kierunku przytulanie stabilizacja. Gdyby ludzie z sx mieli tak jak pisze kapar nie tworzyliby stałych związków tylko co 3 lata zmieniali partnera bo świeża chemia. Silny sx raczej sprawia że bardziej skupiasz się na ważnych jednostkach niż to że bardziej czujesz
Obrazek

Awatar użytkownika
Osteoporoza
Posty: 476
Rejestracja: piątek, 28 lutego 2014, 01:04
Enneatyp: Lojalista
Lokalizacja: W dziczy serca
Kontaktowanie:

Re: Ignorowany instynk sx a relacje rodzinne (partnerskie)

Postautor: Osteoporoza » piątek, 21 października 2016, 23:31

Nie chce mi się wczytywać w to co piszecie. Powiem tak - dużo bardziej patrzysz na rodzica przy wyborze partnera niż ci się wydaje :P I to w takim stopniu, że kiedy ktoś miewa wrażenie, że tak jakby znał swojego partnera od zawwsze to właśnie dlatego, że znał, ale w postaci rodzica. W każdym razie takie jest stanowisko dzisiejszej psychologii - Michał Pozdał, wykładowca SWPS ;d

Przenieście nas do offtopu czy coś.

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Ignorowany instynk sx a relacje rodzinne (partnerskie)

Postautor: Snufkin » sobota, 22 października 2016, 00:33

Osteoporoza pisze:Nie chce mi się wczytywać w to co piszecie. Powiem tak - dużo bardziej patrzysz na rodzica przy wyborze partnera niż ci się wydaje :P I to w takim stopniu, że kiedy ktoś miewa wrażenie, że tak jakby znał swojego partnera od zawwsze to właśnie dlatego, że znał, ale w postaci rodzica. W każdym razie takie jest stanowisko dzisiejszej psychologii - Michał Pozdał, wykładowca SWPS ;d

Przenieście nas do offtopu czy coś.

Dobry troll, tylko co to ma wspólnego z tematem ?
Jeszcze raz powtórzę, jeśli Szawira nie ceni sx to ma na niego wywalone i nic nie traci bo go przecież nie interesuje więc i temat jest zbędny xD
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontaktowanie:

Re: Ignorowany instynk sx a relacje rodzinne (partnerskie)

Postautor: Agon » sobota, 22 października 2016, 01:49

Snufkin pisze:Jeszcze raz powtórzę, jeśli Szawira nie ceni sx to ma na niego wywalone i nic nie traci bo go przecież nie interesuje więc i temat jest zbędny xD

Myślę, że temat Shaviry jest przydatny dla osób z ignorowanym sx. U mnie ten instynkt jest ignorowany i mogę być odbierany jako ktoś aseksualny, czy aromantyczny, ale też chciałbym mieć możliwość stworzenia jakiegoś związku, czy rodziny. Ignorowanie sx tego nie wyklucza, a dobrze jest rozkminić jak to zrobić gdy ma się takie, a nie inne rozstawienie instynktów.

W końcu na czym polega ten instynkt sx to ja nie łapię. Nie wiem czego taka osoba by po mnie oczekiwała. Ja najpewniej chciałbym mieć czas dla siebie, dla swoich spraw związanych z sp oraz so (w przypadku 5, to byłoby pisanie na necie z ludźmi, bo normalnie by mi się nie chciało za często spotykać xD), co nie znaczy że całkiem olewałbym osobę z którą bym był.

Problemem jest też znalezienie takiej osoby, bo stawianie wyżej so niż sx powoduje, że w pewien sposób wszyscy są dla mnie równo ważni i nie umiem jakoś mocno skupić się na wybranej osobie. Każdy człowiek jest specyficzny i w jakiś sposób ciekawy, co powoduje że z jednej strony nie chcę zamykać się na inne znajomości (bo poświęcając większość czasu jednej osobie jednocześnie poświęcam go w mniejszych ilościach innym), a z drugiej zbytnie skupienie na konkretnej osobie sprawi, że zbyt szybko wyczerpię z nią różne ciekawe tematy.

To, że cenisz sx nie znaczy, że temat jest niepotrzebny. Nie jesteś pępkiem świata Snuf.

Snufkin
Posty: 5625
Rejestracja: piątek, 4 kwietnia 2008, 14:28
Enneatyp: Obserwator

Re: Ignorowany instynk sx a relacje rodzinne (partnerskie)

Postautor: Snufkin » sobota, 22 października 2016, 02:03

Agon pisze:U mnie ten instynkt jest ignorowany i mogę być odbierany jako ktoś aseksualny, czy aromantyczny, ale też chciałbym mieć możliwość stworzenia jakiegoś związku, czy rodziny. Ignorowanie sx tego nie wyklucza, a dobrze jest rozkminić jak to zrobić gdy ma się takie, a nie inne rozstawienie instynktów.
Chłopie sam się wkręcasz we własne generalizacje. Aczkolwiek fajnie że się dowiedziałem, teraz rozumiem, dlaczego postrzegam Cię jako atencyjnego lizusa. Co nie znaczy, że strategia soc jest gorsza, jest bardzo dobra dla ludzi soc ceniących, nie ma sensu skupiać się na swoich słabościach tylko zaletach.
5w4, sp/sx/so
ILI - Ni, DCNH - CT(H)

Awatar użytkownika
sjofh_ystad
Posty: 607
Rejestracja: poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 23:44
Enneatyp: Moja słodka tajemnica
Lokalizacja: Nowhere dense ideal / Heart of Darkness

Re: Ignorowany instynk sx a relacje rodzinne (partnerskie)

Postautor: sjofh_ystad » sobota, 22 października 2016, 13:41

Ciekawy dla mnie temat, wypowiada się sporo osób ze słabym sx i prawie sami Fi-ceniący. Spora część mnie bazowo odrzuca, dopiero potem widzę w tym jakiś sens. Ludzie są różni i to jest spoko :)
@Agon Popłynąłeś z tą szkodliwością miłości, po prostu są różne rodzaje miłości.
Oto pisze Ruchomy Palec; cokolwiek raz zapisze
idzie dalej: ni cała twa pobożność, ni mądrość
nie zdołają go cofnąć, by zmazał bodaj pół wiersza,
ani też wszystkie twe łzy nie zmyją zeń choćby słowa

Awatar użytkownika
michal5225
Posty: 288
Rejestracja: wtorek, 3 listopada 2015, 08:51
Enneatyp: Moja słodka tajemnica
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Ignorowany instynk sx a relacje rodzinne (partnerskie)

Postautor: michal5225 » poniedziałek, 24 października 2016, 18:10

Przestańcie utożsamiać SX z wielką miłością :facepalm:
Tak piszcie, jak byście próbowali rozgryźć sens życia - każdy co innego, jakiś dupo temat z tego zrobiliście.

Proponuję skupić się na całkiem trafionych definicjach:
► Pokaż Spoiler
Bycie wolnym - to móc nie kłamać.
Między każdą parą wymiernych chwil istniały miliardy chwil niewymiernych.
Nie wszystko co się opłaca warto robić. A nie wszystko co warto robić zaraz się opłaca...
0w0 LIES-Se SY/SY/SY

Awatar użytkownika
sjofh_ystad
Posty: 607
Rejestracja: poniedziałek, 2 kwietnia 2012, 23:44
Enneatyp: Moja słodka tajemnica
Lokalizacja: Nowhere dense ideal / Heart of Darkness

Re: Ignorowany instynk sx a relacje rodzinne (partnerskie)

Postautor: sjofh_ystad » środa, 26 października 2016, 12:56

Irka już pozamiatała w temacie niżej w kwestii instynktu sx, wystarczy tam zajrzeć :)
Sp/so i so/sp niech się tu produkują, choć twoje uwagi, michał, oczywiście słuszne (ale te opisy miejscami przesadzają). Myślę, że Snuf też dobrze tu pisał (choć z poprawką na to, że ceni Fi). Na pewno romantyczne zauroczenie jest dostępne dla wszystkich instynktów, różnice mogą wychodzić bardziej na dłuższą metę. Na krótszą - powiedzmy, że sx-ignorujący mogą postrzegać sx-dominantów jako zbyt wkręcających się w relację lub zbyt poszukujących w niej niezwykłości/intensywności (ale żadne z tych twierdzeń nie będzie zawsze pasować, chyba że jakiś niezdrowy przypadek, dlatego mogą mylić, np. ta intensywność najlepiej pasuje do 8 czy 7). Stąd też w drugą stronę, osoby z silnym sx mogą postrzegać sx-ignorujących jako nudnych, zimnych czy płytkich bądź niezdolnych do pokazania prawdziwych uczuć, co nie znaczy że tacy oni faktycznie są. Wreszcie, nie ma co aż tak szafować tymi instynktami, czasem różnice u danego człowieka pomiędzy nimi są naprawdę niewielkie, a poza tym instynkty realizują się w ramach enneatypu, więc są taką pod-teorią.
► Pokaż Spoiler
Oto pisze Ruchomy Palec; cokolwiek raz zapisze
idzie dalej: ni cała twa pobożność, ni mądrość
nie zdołają go cofnąć, by zmazał bodaj pół wiersza,
ani też wszystkie twe łzy nie zmyją zeń choćby słowa


Wróć do „Ogólne Enneagram”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości