Instynkt so, doświadczenia, problemy, zalety

Ogólne dyskusje na temat Enneagramu
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
duplo
Posty: 746
Rejestracja: poniedziałek, 24 września 2012, 16:15
Enneatyp: Lojalista

Re: Instynkt so, doświadczenia, problemy, zalety

#16 Post autor: duplo » środa, 29 lipca 2015, 22:56

Agon pisze:potem z Kaparem
Medium :surprised:


We buy things we don't need
with money we don't have
to impress people we don't like

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1285
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Instynkt so, doświadczenia, problemy, zalety

#17 Post autor: Ninque » czwartek, 30 lipca 2015, 01:12

Agon pisze:
Ninque pisze:kolejna rozkmina moja jets taka (i nie wiem czy to wynika z so własnie), że potrzebuję ciagłej wymiany ludzi, i uwielbiam sedzać czas z innymi ale w dosyć luźnych relacjach i potrzebuję przestrzeni osobistej bez ludzi aby naładować baterie, jednak jest to decydowanie mniej niż jest to w przypadku osób z innymi instynktami jako wiodącymi, bo np 2 godizny bez towarzystwa i ajkos tak mi pusto i głucho i ciągnie mnie do ludzi.
Nie wiem, czy to czasem nie kwestia ekstrawersji bardziej, niż instynktu so. Samo ładowanie baterii w samotności brzmi bardzo introwertycznie.
Ninque pisze:Tylko właśnie jak sie z kimś widze zbyt często np z rodziną, współlokatorką czy nawet innymi ludzmi z obozu na którym jestem teraz to mam dość i potrzebuję albo nowych ludzi albo możliwości odosobnienia, i w sumie w tym momencie z "architektów" czyli 4 osób z mojego roku w owej 10 osobowej ekipie badaczy, mam najsilniejsze tendencje separatystyczne, oni jakoś trzymaja się razem a ja juz patrzeć na nich nie mogę, trudno jets mi sie przywiazać do jednej osoby albo jednej grupy i chodzić za kimś ciągle i z kimś wszedzie.
To brzmi jak delta, albo jakbyś była Piątką. Ja mam bardzo podobnie. To zresztą było widać na zlocie, cały czas zmieniałem ludzi, nawet jak szliśmy drogą. Raz szedłem i gadałem z enturie, potem z Kaparem i boogim, potem z Tobą, jeszcze z kimś itd. No i byłem na tym zlocie krótko, bo pewnie dłużej by mi się nie chciało, ale nie wiadomo.
Ninque pisze:I chyba ważne jest dla mnie też to aby mieć możliwość odejść i dzięki temu, że wiem że nie musze spędzać z kimś czasu, a mogę zupełnie inaczej się czuję.
To też do mnie pasuje. W ogóle brzmisz bardzo 5kowo i nie wiem, czy to ma związek z instynktem so, ale jeśli ma, to pewnie mam ten instynkt.
piątki i dziewiątki to typy wycofane, nawet jeśli jestem ekstrawertykiem potrzebuję jakiejś mojej bezpiecznej tylko mojej przestrzeni, np nienawidze ruszania moich rzeczy bez pytania, albo zbyt czesto ruszania ich nawet jeśli sie o to pyta. I z jednej strony ludzie ludzie, potrzebuję ludzi ale poza moim zamkiem.

+ na tym wyjezdzie widze ze zdecydowanie przyjemniej spędza mi sie czas z profesorami lub studentami starszymi o np 8 lat niż z rówieśnikami.
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontakt:

Re: Instynkt so, doświadczenia, problemy, zalety

#18 Post autor: Agon » czwartek, 30 lipca 2015, 09:41

duplo pisze:
Agon pisze:potem z Kaparem
Medium :surprised:
Miało być z Kovalem xD
Ninque pisze:piątki i dziewiątki to typy wycofane, nawet jeśli jestem ekstrawertykiem potrzebuję jakiejś mojej bezpiecznej tylko mojej przestrzeni, np nienawidze ruszania moich rzeczy bez pytania, albo zbyt czesto ruszania ich nawet jeśli sie o to pyta. I z jednej strony ludzie ludzie, potrzebuję ludzi ale poza moim zamkiem.

+ na tym wyjezdzie widze ze zdecydowanie przyjemniej spędza mi sie czas z profesorami lub studentami starszymi o np 8 lat niż z rówieśnikami.
To wszystko nadal brzmi bardzo piątkowo. Oczywiście 9 lubią być jak inne typy enneagramu, a z 5 mają wiele wspólnego. Nawet tekst o rozróżnianiu tych typów był najdłuższy ze wszystkich tekstów na ten temat. Tylko dziwne, że akurat 9 z instynktem so jest tak podobna do 5. Wydawałoby się, że instynkt społeczny powinien upodabniać 9 do bardziej ekstrawertycznych typów.

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1285
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Instynkt so, doświadczenia, problemy, zalety

#19 Post autor: Ninque » czwartek, 30 lipca 2015, 09:47

sam powiedziałeś ze sprawiam wrażenie 7, ludzie często odbierają mnie jako bardzo ekstrawertyczną, ekspresyjną i towarzyską, to akurat brzmi mało piątkowo (dziewiątkowo zresztą też).
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

Awatar użytkownika
Agon
Posty: 1158
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2014, 00:23
Kontakt:

Re: Instynkt so, doświadczenia, problemy, zalety

#20 Post autor: Agon » czwartek, 30 lipca 2015, 10:14

Ninque pisze:sam powiedziałeś ze sprawiam wrażenie 7, ludzie często odbierają mnie jako bardzo ekstrawertyczną, ekspresyjną i towarzyską, to akurat brzmi mało piątkowo (dziewiątkowo zresztą też).
Na żywo sprawiasz wrażenie 7, ale z tego co tutaj piszesz, to znowu brzmi jak typowe komentarze 5ki. No, ale jak się weźmie cechy wszystkich typów ennea i zmiksuje, to potem wychodzi taki dziwny koktajl co się go nazywa 9.

Awatar użytkownika
Vadi
Posty: 460
Rejestracja: środa, 16 lipca 2008, 21:20
Lokalizacja: Zambrów

Re: Instynkt so, doświadczenia, problemy, zalety

#21 Post autor: Vadi » środa, 19 sierpnia 2015, 09:22

Irranea pisze:So zawsze będzie skupiało się na hierarchii i na tym, jak postrzega je grupa/otoczenie/społeczeństwo i na tej podstawie będzie oceniało swoją wartość i dążyło do bycia częścią grupy, na różne sposoby.
Tak. Lubię się pozytywnie wyróżniać na tle grupy i inni ludzie pozostają dla mnie zawsze punktem odniesienia. Myślę, że ma to związek z dzieciństwem i tym, że jestem najmłodsza w rodzinie, i wszyscy zawsze na mnie skupiali uwagę, pokładali nadzieję, stawiali wymagania, a ja starałam się temu sprostać i dorównać starszemu rodzeństwu. Najlepsze moje lata to czasy podstawówki, gimnazjum i liceum, kiedy grupa była duża i spędzaliśmy ze sobą pół dnia. Było więc mnóstwo sytuacji żeby stworzyć krąg przyjaciół. Na studiach nie było już takiej integracji i czułam się samotna, ale wtedy odkryłam to forum iii... czułam się samotna mniej. :D Generalnie do szczęścia wystarcza mi fakt, że wiele osób może zapoznać się z moimi poglądami czy myślami, a to właśnie umożliwia internet. Poza tym, w sposób typowo jedynkowy, lubię pisać, bo to pozwala jasno formułować myśli. Wg mnie więc kwintesencją życia jest to, że człowiek może istnieć tylko w odniesieniu do innych i wie o sobie tyle, ile wiedzą o nim inni (jakkolwiek dziwacznie by to zabrzmiało :P ).

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1285
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Instynkt so, doświadczenia, problemy, zalety

#22 Post autor: Ninque » poniedziałek, 24 października 2016, 18:07

z dzienniczka so

trudno tak być skazanym praktycznie na jedną osobę, nawet jeśli osoba ma zbieżne poględy i jets w sumie sympatyczna i kolegujecie sie dopiero ponad miesiac i w sumie nie przebywacie aż tak dużo razem, a jednak pocichutku zaczynasz jej nie lubić, mimo że nie widzisz powodu. :<

#potrzebaciągłychzmian
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

Awatar użytkownika
Kapar
VIP
VIP
Posty: 2305
Rejestracja: czwartek, 21 sierpnia 2008, 13:15
Enneatyp: Szef
Lokalizacja: DownUnder
Kontakt:

Re: Instynkt so, doświadczenia, problemy, zalety

#23 Post autor: Kapar » wtorek, 25 października 2016, 14:26

Nie wiem czy ma to związek z SO, ale moje doświadczenie jak opisujesz bywało gdy ktoś okazywał się zbyt podobny do mnie (zwłaszcza jak ta osoba była tej samej płci)

Sent from my SM-G900I using Tapatalk
Człowiek z wiekiem staje się rozumny, człowiek z wiekiem do trumny!
Ktoś chce się ze mną wybrać na Bałkany? Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma...

Awatar użytkownika
Ninque
Posty: 1285
Rejestracja: niedziela, 15 lipca 2012, 22:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Instynkt so, doświadczenia, problemy, zalety

#24 Post autor: Ninque » środa, 26 października 2016, 09:16

ale ja mam tak ze wszystkimi prawie... hmm ze wszystkimi tej samej płci :mrgreen:

mamy niby paczkę w Krakowie przyjaciołek, i niby jest nas wiecej wiec mogłabym rozmawiać z nimi na zmianę, a czasem sobie po prostu specjalnie je omjałam albo nie czytałam wiadomosci, żeby odpoczać i porozmawiać z innymi ludzmi. Czat grupowy wiec nieczytanie nie było takie nieuprzejme.

ale z ludzmi na których jestem bardzziej skazana, typu współlokatorka albo najblizsza osoba tu w Hiszpanii, może byc tez tak, że gromadzę gniew nawet nie zauważywszy tego.
Jeżeli można było zrobić penicylinę ze spleśniałego chleba, z pewnością da się coś zrobić też z Ciebie.

ODPOWIEDZ